Już od jakiegoś czasu Mutu był pomijany przez selekcjonera. Nie został nawet powołany na baraż z Grecją, którego stawką był awans do przyszłorocznych mistrzostw świata w Brazylii. Po porażce w pierwszym meczu (1:3) piłkarz zamieścił na portalu społecznościowym przerobione zdjęcie Piturki i wówczas rozpętała się prawdziwa burza.
Choć zdjęcie zostało szybko usunięte, piłkarz otrzymał oficjalny list z rumuńskiej federacji piłkarskiej. Adrian Mutu został poinformowany, że za swój żart już nigdy nie zagra w reprezentacji kraju.
Mutu, nazywany przez kibiców z Rumunii "Brylantem", ma na koncie także kilka innych przewinień. Dziewięć lat temu, gdy występował w Chelsea Londyn, został zawieszony na siedem miesięcy za zażywanie kokainy i musiał zapłacić klubowi ponad 17 mln euro odszkodowania. W styczniu 2010 roku, gdy był zawodnikiem Fiorentiny, wykryto u niego doping, za co miał pauzować dziewięć miesięcy (karę skrócono później do pół roku). Nieco później wdał się w bójkę w jednym z włoskich barów.