Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Kamil Grosicki w wywiadzie dla "Codziennej"

Przed meczem z Anglią selekcjoner Waldemar Fornalik mówił mi, że o ofensywę się nie boi, obawia się tylko o moją grę w defensywie. A w defensywie trochę popracowałem.

Autor:

Przed meczem z Anglią selekcjoner Waldemar Fornalik mówił mi, że o ofensywę się nie boi, obawia się tylko o moją grę w defensywie. A w defensywie trochę popracowałem. Ashley Cole sobie nie pohasał. Oby teraz było podobnie z Urugwajczykami - mówi Kamil Grosicki, piłkarz Sivassporu i reprezentant Polski, w rozmowie z Sebastianem Staszewskim.

Chce Pan dalej grać w Turcji?

Może w Turcji, może w nowym kraju? Zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że jakaś oferta wpłynie i klub ją przyjmie.

Ile kupiec będzie musiał za Pana zapłacić?
Na pewno nie milion euro, bo tyle to za mnie zapłacił Sivasspor, i nie dwa. Wiem, że w czerwcu była propozycja z Galatasaray i klub ją odrzucił, więc jeżeli ktoś będzie chciał mnie stąd wyciągnąć, będzie musiał sporo zapłacić. Szczególnie, że nie mam w kontrakcie żadnej kwoty odstępnego.

Towarzyski mecz z Urugwajem, na który powołał Pana selekcjoner Waldemar Fornalik, będzie kolejną dobrą okazją, aby zareklamować się na oczach kilku skautów, którzy z pewnością pojawią się na stadionie w Gdańsku.
Już w meczu z Anglią zagrałem dobrze, na plus dla mnie i na plus dla drużyny. Całe zgrupowanie wyszło mi nieźle. Mam więc sporo wdzięczności dla trenera Fornalika, od którego mam duże wsparcie. Trener powołał mnie do kadry, nawet mimo mojego spadku formy. W spotkaniu z Anglikami za ten kredyt zaufania się odwdzięczyłem.

Jest Pan zadowolony z tamtego występu?
Tak. Wyszło chyba nieźle, co? Przed meczem selekcjoner mówił mi, że o ofensywę się nie boi, obawia się tylko o moją grę w defensywie. A w defensywie trochę popracowałem. Ashley Cole sobie nie pohasał. Oby teraz było podobnie z Urugwajczykami.

Ten kredyt zaufania od trenera Fornalika to dla Pana coś nowego. W czasach Franciszka Smudy…
Nie chcę już o trenerze Smudzie rozmawiać. Powiedziałem już sporo na temat naszych relacji, chciałbym, żeby ten rozdział został uznany za zamknięty. Możemy zmienić temat?

Możemy. Na zgrupowanie oprócz Pana powołani zostali Kuba Błaszczykowski, Paweł Wszołek i Szymon Pawłowski. Czy trudno będzie wywalczyć miejsce w podstawowym składzie?
A są jeszcze kontuzjowani Sławek Peszko i Maciek Rybus. Mogę tylko powiedzieć, że ja się cieszę, że wciąż dostaję szansę i na każdym zgrupowaniu będę chciał udowodnić, że miejsce w pierwszym składzie należy się właśnie mnie.

Dobrze się Pan czuje w tej kadrze? Fornalik powołuje do niej wielu nowych zawodników. Oprócz Pana oraz wspomnianych Wszołka i Pawłowskiego, są jeszcze Ariel Borysiuk, Artur Sobiech, Grzegorz Krychowiak i kilku innych.
Ja na kadrze trzymam się zazwyczaj z tymi starszymi, z Adrianem Mierzejewskim czy Marcinem Wasilewskim. Natomiast muszę powiedzieć, że atmosfera w reprezentacji jest bardzo, bardzo dobra. Wszyscy się lubią, wszyscy się szanują. To bardzo ważne, bo jeżeli jest dobra atmosfera, to przyjdą i wyniki.

Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"



Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

NAJNOWSZE Sport