Wach przed walką z góry skazywany jest na porażkę. Jego rywal w zawodowej karierze stoczył 61 walk, z których 58 wygrał. Jest mistrzem świata federacji WBA, IBF i WBO. Wach nigdy wcześniej nie walczył z rywalem, który choćby w minimalnym stopniu sukcesami zbliżył się do Ukraińca. Pewnie dlatego może pochwalić się mianem niepokonanego w 27 walkach stoczonych na zawodowych ringach.
Wychodzi więc na to, że Wach pierwszy prawdziwy bokserski sprawdzian przejdzie dopiero jutro. Do walki z Władymirem Kliczką przygotowywał się bardzo solidnie, m.in. w Stanach Zjednoczonych i przez ostatni miesiąc w dolnośląskim Dzierżoniowie. Z jego wyjątkowo specyficznych przygotowań śmiały się niemieckie bulwarówki.
„Przygotowania Polaka do walki trwały pięć miesięcy. Wstawał o piątej rano, trenował trzy razy dziennie, nie widywał się z narzeczoną i synem, za to na co dzień miał przy sobie Kliczkę. Stworzono dla niego papierową atrapę, która śledziła go niemal na każdym kroku. Nie tylko widział go na sali treningowej, ale również przy posiłkach i jak rano się budził” – opisywał przygotowania Wacha „Bild”.
Polak wierzy bowiem, że jest w stanie zburzyć dotychczasową hierarchię w wadze ciężkiej, przełamać dominację Rosjan i Ukraińców, a żeby tego dokonać, musi tylko pokonać młodszego z braci Kliczków.
– Nie mogę nic robić na wariata i zostawić głowy w szatni – mówi krakowianin. – Jeśli nie teraz, to kiedy będzie odpowiedni czas na walkę o mistrzostwo świata? Czuję się na siłach, a te 27 stoczonych walk pokazuje, że doświadczenie na ringu mam spore. Wszystkie pojedynki wygrałem, więc nie ma na co czekać. Poznałem braci Kliczków, bo byłem ich sparingpartnerem. Jeździłem do Niemiec i USA, sparowałem ze światową czołówką, wtedy wyczuwałem tych zawodników i ich styl. Teraz przyszedł czas na mnie. Każdy pięściarz ma słabości, Władymir Kliczko także. Ci, którzy wcześniej z nim walczyli, wiedzieli o tym, ale nie mogli znaleźć sposobu na wykorzystanie tych słabości. Ten, któremu się to uda, wygra. Wielu zawodników przegrywało już przed walką, bo nie byli pewni swego, a ja jestem pewien wszystkiego, co mówię i robię w ringu – dodał pewny siebie Wach.
Walka, tak jak prawie wszystkie inne organizowane przez braci Kliczków, odbędzie się w Niemczech. Wach najważniejszą walkę w karierze stoczy w hali O2 World w Hamburgu, która pomieści ok. 16 tys. widzów. Podczas tej bokserskiej gali wystąpi także kilku innych polskich pięściarzy, m.in. były mistrz Europy kategorii półśredniej Rafał Jackiewicz, który spotka się z Brytyjczykiem Rickiem Goddingiem.
– W sobotę jestem gotowy na wszystko. Mam siłę walczyć przez 12 rund. Zobaczycie Mariusza Wacha takiego, który chce odebrać wszystkie trofea Kliczce – odgraża się mierzący 202 cm polski bokser.
Walkę będzie można obejrzeć wyłącznie na platformach cyfrowych po wykupieniu subskrypcji w systemie pay-per-view. Cena to 40 zł.
