Zakaz został wprowadzony został na wniosek szefa bezpieczeństwa, któremu banan na stadionach kojarzy się z rasistowskimi zachowaniami kibiców. Na razie na takie środki zdecydowano się wyłącznie w Gdańsku.
Jak tłumaczy rzecznik Lechii - "Do incydentu doszło raz. Nie mamy takiego problemu, ale chcemy działać prewencyjnie (...)Nie chcemy, aby na PGE Arenie dochodziło do tego typu incydentów" - tłumaczy Michał Lewandowski, rzecznik Lechii.
- I co? Teraz jak rodzina przyjdzie na mecz, to dziecko nie będzie mogło sobie zjeść banana? - komentuje piłkarz Lechii Brazylijczyk Deleu.
