Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Lewy już trenuje

Reprezentacja polskich piłkarzy, przygotowująca się do meczów z RPA i Anglią, trenowała we wtorek w Warszawie.

Autor:

Reprezentacja polskich piłkarzy, przygotowująca się do meczów z RPA i Anglią, trenowała we wtorek w Warszawie. W zajęciach uczestniczył już Robert Lewandowski, który w poniedziałek musiał odpoczywać, by wyleczyć lekki uraz.

Napastnik Borussii Dortmund jako pierwszy pojawił się o godz. 11 na murawie stadionu Polonii. Wobec kontuzji Jakuba Błaszczykowskiego i Wojciecha Szczęsnego „Lewy” jest największą gwiazdą w składzie biało-czerwonych. Ostatnio media we Włoszech i w Anglii informowały, że do walki o sprowadzenie Lewandowskiego w najbliższym oknie transferowym chce się włączyć Juventus Turyn, który zamierza wyprzedzić Manchester United. Jak widać, zainteresowanie Polakiem ze strony największych klubów jest stale bardzo duże.

W porannych zajęciach kadry nie brał udziału Eugen Polanski, który z powodów rodzinnych dotrze do Warszawy we wtorkowy wieczór. Natomiast indywidualnie trenowali Łukasz Piszczek, Ludovic Obraniak (obaj narzekają na lekkie urazy pleców) oraz Paweł Wszołek, który doznał poważnego stłuczenia mięśnia czworogłowego w spotkaniu ligowym ze Śląskiem Wrocław. Pomocnik Polonii truchtał lekko wokół boiska i nie wiadomo, czy będzie gotowy do gry w najbliższych meczach.

Z kadrą trenowali za to debiutanci Jakub Kosecki i Arkadiusz Milik, powołani w ostatniej chwili w miejsce kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego i narzekającego na problemy kardiologiczne Marka Saganowskiego. „Sagan” może jeszcze wystąpić w najbliższych meczach reprezentacji. Dużo w tej sprawie powinno się wyjaśnić dzisiaj, po szczegółowych badaniach lekarskich. Pod nieobecność doświadczonych kadrowiczów na swoje szanse liczy młodzież.

– Dwa dni temu nie przyszłoby mi do głowy, że mogę być w jednej szatni i na jednym boisku z takimi piłkarzami, jak Robert Lewandowski, Marcin Wasilewski czy Tomek Kuszczak – mówi podekscytowany Jakub Kosecki. – Na początku byłem nieco stremowany, ale zdążyłem już ochłonąć. Chcę udowodnić na boisku swoją wartość i przekonać do siebie selekcjonera. Nie będę czuł strachu przed Anglikami. Nie mam kompleksów. Na każdym treningu i meczu walczę bezkompromisowo, niezależnie od tego, z kim rywalizuję – przekonuje „Kosa”.

Pełen optymizmu jest także Artur Sobiech, który rywalizuje o miejsce w ataku reprezentacji Polski. Jego zdaniem są przesłanki na dobry wynik w meczu z Anglią. – Możemy zapisać się w historii – uważa Sobiech. – Na pewno trzeba uważać na zespół Anglii. To bardzo mocni zawodnicy grający w najlepszych klubach świata, ale my też mamy piłkarzy w dobrych ligach. Uważam, że niemiecka wcale nie jest słabsza od angielskiej – przekonuje napastnik niemieckiego Hannoveru 96.

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

NAJNOWSZE Sport