Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Spadek Radwańskiej

To już pewne – Agnieszka Radwańska spadnie w rankingu WTA na czwarte miejsce.

Autor:

To już pewne – Agnieszka Radwańska spadnie w rankingu WTA na czwarte miejsce. W piątek w ćwierćfinale turnieju w Pekinie Polka przegrała 4:6, 2:6 z Chinką Na Li i nie obroni tytułu wywalczonego rok temu.

Li urasta do miana drugiej, po Wiktorii Azarence, prześladowczyni Radwańskiej. W dwóch ostatnich meczach pokonała naszą tenisistkę w dość upokarzający sposób – w Montrealu oddała tylko trzy gemy, a w Cincinnati dwa. Jeśli patrzeć na te statystyki, to trzeba przyznać, że w Pekinie mieliśmy do czynienia z progresem – Isia wygrała o jeden gem więcej niż w obydwu poprzednich spotkaniach razem wziętych. Ale marna to pociecha.

Z takim rezultatem należało jednak się liczyć. Z siedmiu wcześniejszych konfrontacji z Chinką Radwańska wygrała trzy, ale ani razu nie udała się jej ta sztuka na twardej nawierzchni, na której przegrała trzykrotnie. W Pekinie znów musiała uznać wyższość rywalki. Polce nie pomogło to, że przed meczem miała dzień wolny, podczas gdy Li stoczyła zacięty, trzysetowy mecz ze swoją rodaczką Shuai Peng.

Początek meczu był wyrównany. W siódmym gemie Chinka przełamała serwis Agnieszki, ale ta mogła i powinna się zrewanżować tym samym w kolejnym.

Polka prowadziła już 40:0, by przegrać pięć kolejnych piłek! Li nie wypuściła już szansy z rąk, wygrywając pierwszy set 6:4. Druga partia zaczęła się tak samo, z tą różnicą, że rywalka przełamała Radwańską już przy stanie 2:2. Do końca meczu już tylko ona zapisywała gemy po swojej stronie. Isi nie ułatwiła zadania kontuzja przeciążeniowa uda, z którą zmagała się w Pekinie i zmęczenie sezonem, na które narzekał jeszcze przed meczem ojciec naszej tenisistki Piotr Radwański.

W półfinale Chinka zagra z Marią Szarapową, a Agnieszka w poniedziałek ustąpi trzeciego miejsca Serenie Williams, która w Azji w ogóle nie wystąpiła. Teoretycznie krakowianka może jeszcze wyprzedzić Amerykankę w swoim ostatnim tegorocznym występie – w mistrzostwach WTA w Stambule. To prestiżowy turniej, który nieoficjalnie jest traktowany jako piąta lewa Wielkiego Szlema. Zagra w nim osiem najlepszych tenisistek sezonu. Jednak żeby wrócić na trzecie miejsce, Radwańska musiałaby wygrać całe zawody i liczyć na to, że Williams nie awansuje do półfinału. To raczej karkołomne założenie.

Na razie krakowianka z pewnością cieszy się z dwóch tygodni odpoczynku od startów, jakie czekają ją przed występem w Turcji. Inaczej niż przed rokiem, tym razem nie zgłosiła się bowiem do moskiewskiego Kremlin Cup.



Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

NAJNOWSZE Sport