Jak się okazuje, aby odblokować pomoc w wysokości 31 mln euro z Unii Europejskiej, premier Antonis Samaras ogłosił cięcia w emeryturach, pakiecie socjalnym oraz w wynagrodzeniach służb cywilnych.
Całkowity koszt toru F1 ma wynieść 94,6 mln euro. Rząd znalazł już miejsce, w którym zbuduje tor, i liczy na to, że za kilka lat wyścig o Grand Prix Grecji wpisany zostanie do kalendarza F1.
Pozostałe państwa UE pomagają Grecji wyjść z długów, a udzielanie finansowego wsparcia ma trwać osiem lat - przypomina portal.
