Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Musicie wygrać!

Trzy i pół roku temu pokonaliśmy 10:0 San Marino w eliminacjach mistrzostw świata 2010. Mało kto się spodziewał, że na kolejny triumf przyjdzie nam czekać tak długo.

Autor:

Trzy i pół roku temu pokonaliśmy 10:0 San Marino w eliminacjach mistrzostw świata 2010. Mało kto się spodziewał, że na kolejny triumf przyjdzie nam czekać tak długo. – Dziś jest doskonała okazja do przełamania fatalnej passy. O godz. 20.45 gramy z Mołdawią.

Czas na zwycięstwo. Wygrajmy chociaż 1:0. Wtedy będę szczęśliwy – mówi Jakub Wawrzyniak. Od obrońcy Legii Warszawa nikt nie oczekuje strzelania goli. Trener Waldemar Fornalik liczy na to, że ciężar zdobywania bramek wreszcie weźmie na siebie Robert Lewandowski. W meczu z Czarnogórą pomimo dwóch bardzo dobrych okazji ani razu nie trafił do siatki. 24-letni napastnik Borussii Dortmund nie komentuje swoich ostatnich meczów w biało-czerwonych barwach, bo obraził się na polskich dziennikarzy i nie udziela wywiadów. Bardziej rozmowny jest Waldemar Fornalik, który nie wprost przyznaje, że oczekuje od „Lewego" dużo więcej. – Robert to jedna z najważniejszych postaci tej kadry. Nie ma co się dziwić, że wymagania wobec niego też są na wyższym poziomie – mówi dyplomatycznie szkoleniowiec.

Wszystko wskazuje na to, że w dzisiejszym meczu znów zagramy dwoma napastnikami. Selekcjoner zdecydował się dokooptować kadry Artura Sobiecha, który zgrupowanie rozpoczął z drużyną U-21. – Zobaczymy, czy mam szansę rozpocząć mecz w pierwszym składzie, to będzie uzależnione od trenera. Wiadomo, że mecz z Estonią nie należał w moim wykonaniu do najlepszych. Wiedziałem wcześniej, że jadę na kadrę młodzieżową i spokojnie podchodziłem do gry w pierwszej reprezentacji – mówi 22-letni napastnik, który w ostatnich trzech meczach strzelił pięć goli.

Sobiech do reprezentacji trafił w miejsce Ludovika Obraniaka. Francuz z polskim paszportem, po tym jak dostał czerwoną kartkę w meczu z Czarnogórą, będzie pauzował przynajmniej przez dwa mecze. Kto zamiast niego poprowadzi grę biało-czerwonych? Prawdopodobnie Fornalik zdecyduje się postawić na Adriana Mierzejewskiego. Pomocnik Trabzonsporu wprawdzie w klubie jest tylko rezerwowym, ale w kadrze z dobrej strony pokazał się w spotkaniu z Czarnogórą, strzelając gola na 2:2. – Ten mój gol to coś w rodzaju „wielkiego dziękuję" skierowanego w stronę trenera Fornalika, który mimo moich kłopotów w klubie zaufał mi – mówi były piłkarz Polonii. Dziś może spłacić kolejną część długu wdzięczności wobec selekcjonera.

Spotkanie będzie oglądała tylko garstka kibiców. Fanów odstraszyły wysokie ceny biletów. Najtańsza wejściówka kosztuje aż 40 zł.

Na tych kibiców, którzy się nie wybierają na stadion we Wrocławiu i tak czeka wydatek. Fani futbolu chcąc zobaczyć spotkanie z Mołdawią w telewizji, będą musieli wykupić za 20 złotych transmisję w systemie pay-per-view.


Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport