Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Poczeka na 22 metry

Moja dyspozycja na igrzyskach była taka, jak trzeba. Ale po sukcesie w Londynie zeszło ze mnie ciśnienie.

Autor:

Moja dyspozycja na igrzyskach była taka, jak trzeba. Ale po sukcesie w Londynie zeszło ze mnie ciśnienie. Dalej mi się bardzo chce, ale… już trochę mniej – mówi dwukrotny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą Tomasz Majewski w rozmowie z Dariuszem Szarmachem.

Na Memoriale Kamili Skolimowskiej przegrał Pan wyraźnie z brązowym medalistą igrzysk w Londynie, Amerykaninem Reese’em Hoffą. Cieszy się Pan, że jego forma przyszła za późno?
Miałem najlepszy wynik zawodów, ale minimalnie spaliłem tę próbę. Zresztą na stadionie Orła były osiągane świetne rezultaty. Zawody mogły się podobać. Reese w Warszawie świetnie się nakręcał. Z rzutu na rzut się poprawiał. Widać, że jest w gazie. Ja z nim w tym roku paradoksalnie wygrałem tylko dwa razy – na halowych mistrzostwach świata i na igrzyskach olimpijskich. I tak trzeba.

Pana rywal cieszył się po zawodach, jakby triumfował na igrzyskach. Widać, że mu zależało na wygraniu z Panem.
Każdy chce zwyciężać. Reese jest szczególnym zawodnikiem. Amerykanin czasami trenuje 2–3 razy w tygodniu. To bardzo mało. Ja i reszta stawki zawodników robimy po 10–12 ciężkich treningów. A jemu taka liczba wystarcza i jest w formie. Gratuluję mu brązu w Londynie.

Przed wyjazdem do Londynu myślał Pan, że trzeba będzie pchnąć kulę na odległość 22 m, aby zdobyć złoto. Na szczęście tu się Pan pomylił…
Okazało się, że do zwycięstwa wystarczyło odrobinę mniej. Tak naprawdę pchnąłem o niecałą średnicę kuli bliżej.

Pana marzeniem jest przekroczyć tę magiczną odległość. Czy w tym sezonie jest to jeszcze możliwe?
Napięcie ze mnie już zeszło. Forma może i jest, ale na pewno nie olimpijska. Dlatego o 22 m będzie bardzo trudno. Chcę sobie wszystko na spokojnie w głowie poukładać. Mam jeszcze w tym sezonie 6–7 startów. Chciałbym wygrać jakieś zawody.

Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport