Sport to pieniądze. Coraz większe pieniądze. Amerykański magazyn „Forbes” szacuje, że Usain Bolt, który zdobył w Londynie mistrzostwo olimpijskie w biegach na 100, 200 i w sztafecie 4 x 100 m zarobi w tym roku 66 mln zł. Do tej pory żadna lekkoatletyczna gwiazda, z Carlem Lewisem, Siergiejem Bubką czy Merlene Ottey na czele, nie osiągała takich zarobków.
Nagrody za sukcesy w zawodach sportowych to niewielka część honorariów Bolta. Większość jego dochodów pochodzi z kontraktów reklamowych. Marketingowy wizerunek najszybszego człowieka świata wyceniany jest dziś na blisko 350 mln zł. Nic dziwnego, że w kolejce do mistrza ustawia się coraz więcej firm, oferując bajońskie sumy za promowanie ich marek. Tylko od Pumy Jamajczyk dostaje 9 mln zł rocznie. To kosmiczna kwota w porównaniu z pierwszym tego typu kontraktem w historii sportu, zawartym w latach 60. ubiegłego wieku przez golfistę Arnolda Palmera, któremu producent zup zapłacił... 16,5 tys. zł.
Choć Bolt umów reklamowych ma więcej, m.in. z takimi markami jak Visa, Nissan czy Gatorade, to w porównaniu z gwiazdami innych dyscyplin wciąż zarabia mało. Ze swoimi 66 mln zł rocznie nie mieści się w pierwszej dwudziestce najlepiej opłacanych sportowców. Obecnie na czele listy są dwaj bokserzy: Floyd Mayweather – 280 mln zł i Manny Pacquiao – 205 mln zł. Dopiero trzeci jest wieloletni lider rankingu, golfista Tiger Woods – ok. 200 mln zł. Czwarty jest koszykarz LeBron James – 175 mln zł, piąty tenisista Roger Federer – 170 mln zł, ósmy najwyżej sklasyfikowany piłkarz David Beckham – 152 mln zł, a dopiero na 19. pozycji najlepiej opłacana gwiazda Formuły 1 Fernando Alonso – 105 mln zł.
Ale igrzyska w Londynie – oprócz wielkich i bogatych gwiazd – gościły także sportowców, którzy są prawdziwymi amatorami i na co dzień muszą ciężko pracować, aby mieć środki do życia. W ich wypadku – zgodnie z ideą ojca nowożytnego ruchu olimpijskiego barona Pierre’a de Coubertina – liczył się głównie udział w zawodach. Z informacji amerykańskiego portalu Business Insider wynika, że w Londynie startowali m.in. czynni zawodowo prawnicy: australijski waterpolista Jamie Beadsworth i haitański trójskoczek Samyr Laine. Australijski strzelec Clive Barton wykonuje na co dzień zawód rolnika, żeglarka z USA Debbie Capozzi to sprzedawczyni lodów, a brytyjska sztangistka Natasha Perdue zatrudniona jest jako śmieciarz. Wśród olimpijczyków byli także księgowa – triatlonistka Gwen Jorgensen z USA, biegający maratony dozorca Urige Buta z Norwegii oraz pisarz i pływak w jednej osobie Daniel Arnamnart z Australii.
