W niedzielę Borussia Dortmund z Polakami w składzie przegrała z Bayernem Monachium 1:2 w meczu o Superpuchar Niemiec. Dla Pana był to dobry mecz? Zdobył Pan przecież bramkę.
Szkoda tej porażki, szczególnie że w Superpucharze przegraliśmy już drugi raz. Wiadomo, że ja mogę cieszyć się z gola, ale wolałbym nic nie strzelić, ale wygrać mecz. Teraz mam nadzieję, że to, co źle się zaczyna, dobrze się skończy, i udowodnimy, że potrafimy grać i wygrywać na kilku frontach. A przed nami przecież, oprócz Bundesligi i Pucharu Niemiec, jest Liga Mistrzów.
Czyli na pewno zostaje Pan w Borussii? Ostatnio znów pojawiły się informacje o ofercie Manchesteru United?
Mnie te doniesienia kompletnie nie ruszają.
Ale kontraktu wciąż Pan nie przedłużył.
Umowę mam ważną jeszcze przez dwa lata. To przecież sporo czasu. Dlatego teraz koncentruję się na tym, co mogę dać Borussii w nadchodzącym sezonie.
Przed reprezentacją Polski eliminacje do mistrzostw świata 2014 w Brazylii. Jak Pana przeczucia przed pierwszymi spotkaniami?
Wiadomo, że te eliminacje nie będą łatwe. Mamy jednak drużynę, która na pewno powalczy o awans. Od pierwszego meczu musimy zdobywać punkty i uważać, żeby ich głupio nie tracić, tak jak ostatnio, bo na koniec może się okazać, że jednego czy dwóch punktów może nam zabraknąć do awansu. Musimy być skoncentrowani i grać swój futbol.
Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
