Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Chińczycy nie mogą pogodzić się z porażką

Chińczycy szukają winnych za porażkę swojej ekipy na igrzyskach olimpijskich w Londynie. Media narzekają na organizację i doszukują się błędów sędziowskich.

Autor:

Chińczycy szukają winnych za porażkę swojej ekipy na igrzyskach olimpijskich w Londynie. Media narzekają na organizację i doszukują się błędów sędziowskich.

Dla wielu Chińczyków igrzyska w Londynie zakończyły się porażką, ponieważ w klasyfikacji medalowej ekipa tego kraju zajęła „dopiero drugie miejsce”. Chińskie media sugerują, że w niektórych konkursach sędziowie faworyzowali zawodników z Zachodu kosztem członków ekip azjatyckich. Koronnym przykładem niesprawiedliwości ma być dyskwalifikacja ośmiu azjatyckich badmintonistek, w tym mistrzyń świata, które zostały wyrzucone z turnieju, gdy w pojedynku grupowym specjalnie przegrały, by uniknąć konfrontacji z rodaczkami, które ostatecznie zdobyły złoto. Na podobnej zasadzie usunięto również dwie pary koreańskie i jedną parę z Indonezji.

Chińscy komentatorzy zwracają uwagę, że w analogicznej sytuacji z sankcjami nie spotkała się postawa brytyjskiego kolarza Philipa Hindesa. Zawodnik ten przewrócił się na torze, po czym zgodnie z regułami tego sportu wyścig został powtórzony. Ostatecznie ekipa z W. Brytanii zdobyła złoto, bijąc przy tym rekord świata. Hindes miał później przyznać dziennikarzom, że wywrócił się celowo, a strategia jego drużyny zakładała, że „jeśli źle zaczniemy, przewracamy się, by uzyskać powtórkę”. Zaprzeczyła temu brytyjska organizacja kolarska, twierdząc, że wyznanie Hindesa jest pomyłką, a pochodzący z Niemiec zawodnik... nie mówi zbyt dobrze po angielsku.

Zastrzeżenia mediów Państwa Środka budzą także zawody w rzucie młotem kobiet. Kiedy Niemka Betty Heidler z powodu błędu w aparaturze pomiarowej musiała powtórzyć podejście i spaliła, zdobycie brązowego medalu zaczęła celebrować Chinka Wenxiu Zhang. W międzyczasie sędziowie ręcznie odmierzyli długość poprzedniej próby Heidler, który okazał się lepszy od rzutu Zhang. Zawodniczka z Azji dowiedziała się o przegranej, kiedy już świętowała trzecie miejsce, paradując owinięta w chińską flagę.

Chińczycy są także oburzeni, że zachodni dziennikarze sugerowali, że złota medalistka w pływaniu Shiwen Ye stosuje doping. Zaledwie 16-letnia chińska zawodniczka przepłynęła ostatni basen na 400 m stylem zmiennym w czasie krótszym, niż najlepszy na tym dystansie mężczyzna, Amerykanin Ryan Lochte, wówczas dyrektor Światowego Stowarzyszenia Trenerów Pływackich John Leonard zasugerował, że tak dobry wynik może być wynikiem używania dopingu.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Sport