Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Możemy wygrać z Anglią

Szkoda, że trener Franciszek Smuda odchodzi, bo to przecież on powołał mnie do reprezentacji i zabrał na Euro 2012.

Autor:

Szkoda, że trener Franciszek Smuda odchodzi, bo to przecież on powołał mnie do reprezentacji i zabrał na Euro 2012. Zawdzięczam mu bardzo wiele i kto wie, czy bez niego miałbym dziś te kilka spotkań w biało-czerwonej koszulce. Ale w piłce tak jest, że zmieniają się zawodnicy i trenerzy – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Sebastian Boenisch, reprezentant Polski.

Czas Smudy minął. To dobrze czy źle?

Szkoda, że trener odchodzi, bo to przecież on powołał mnie do reprezentacji i zabrał na Euro 2012. Zawdzięczam mu bardzo wiele i kto wie, czy bez niego miałbym dziś te kilka spotkań w biało-czerwonej koszulce. Ale w piłce tak jest, że zmieniają się zawodnicy i trenerzy.

Co myśli Pan dziś o aferze biletowej?
No, była taka sytuacja, bo nawet mnie koledzy pytali, czy nie zostały mi może jakieś wolne bilety.

I co? Uważa Pan, że w porządku jest mówienie o takiej sprawie, błahej sprawie, tuż po kompromitacji z Czechami?
Ale Kuba Błaszczykowski podkreślał, że nikt z nas nie usprawiedliwia porażki biletami. Chcieliśmy tylko podkreślić problemy, jakie były.

Brak dwóch czy trzech biletów to taki duży problem? Otrzymaliście po 27 wejściówek! Mało?
Chodziło o to, że chłopakom brakowało po kilka biletów i musieli się tym martwić przed ważnym meczem. Nie było wiadomo, kto może je odebrać itd. Wydaje mi się, że w trakcie takiego turnieju nie powinno być z tym problemów, i nawet jakby ktoś potrzebował znacznie więcej biletów, to powinien je otrzymać. A w tamtej sytuacji jeszcze 10 godz. przed spotkaniem nie było wiadomo, czy te wejściówki się znajdą.

Mimo wszystko nie macie prawa do narzekania. PZPN wydał na przygotowania kadry ponad 11 mln zł.
Fakt, niczego nam nie brakowało, tylko organizacja tych biletów nie była najlepsza. Chcę podkreślić, że to nie był powód porażki z Czechami, ale nie może być tak, że brakuje biletów dla rodzin reprezentantów.

Powoli zbliża się wrzesień i eliminacje do mistrzostw świata w Brazylii. W grupie będziemy rywalizowali m.in. z Anglią, która jest zdecydowanym faworytem. Jest Pan optymistą przed pierwszymi meczami?
Oczywiście, że tak. Jak najbardziej możemy awansować! Prawda jest taka, że gdybyśmy strzelili Grecji jeszcze jedną bramkę, to byśmy awansowali z grupy, i o naszej reprezentacji mówiłoby się jako o młodym zespole z wielkim potencjałem. I mimo przegranego Euro ten potencjał wciąż jest. Cały czas mamy utalentowanych kadrowiczów i jestem przekonany, że możemy wygrać i z Ukrainą, i nawet z Anglią.

To chyba optymizm niepoprawny.
Wcale nie. Znam umiejętności reprezentantów i wiem, co mówię. To drużyna z wielką przyszłością.

Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport