Kolejną rywalką Radwańskiej będzie w czwartek Niemka o polskich korzeniach - Angelique Kerber (nr 8.), trenująca często w Puszczykowie pod Poznaniem na kortach należących do jej dziadka.
Mecz rozgrywano na korcie numer 1 i przerwano go krótko przed godz. 20 w wyniku deszczu i zapadających ciemności, przy stanie 4:4 w decydującym secie. Nieoczekiwanie około godziny 22.30 tenisistki weszły na kort centralny, zaraz po zakończeniu ostatniego z zaplanowanych pierwotnie pojedynków.
Zanim w trzecim secie doszło do pierwotnego zakończenia, a potem nieoczekiwanego wznowienia meczu na innym korcie, był on dwukrotnie przerywany.

