Wszyscy półfinaliści nie byli niespodzianką. Poza pojedynczymi meczami w ogóle nie było to Euro, które zaskoczyło niespodziankami, jak choćby złoto dla Grecji w 2004 czy brąz dla Rosji czy Czechów. Polska poniosła dotkliwą, sportową porażkę i niewielkim pocieszeniem jest, że z grupy nie wyszła też Ukraina, a także gospodarze Euro 2008: Austria i Szwajcaria. Mieliśmy najmniej podań ze wszystkich 16 drużyn i najwięcej fauli. Nie wygraliśmy meczu, mieliśmy dwa razy mniej punktów niż trzecia w tabeli grupy Rosja, dwa razy mniej od Grecji i trzy razy mniej (!) niż Czechy. Jako kibic - i to niepoprawny - wierzę, że w eliminacjach do Mundialu 2014 będzie lepiej, ale trafiamy tam przecież na silną Anglię i silną Ukrainę i dobrą Czarnogórę, dopiero w barażach z Czechami przegrała awans na Euro 2012. Ale prawdziwy kibic, nawet po dotkliwym zawodzie będzie wierzył w Biało-Czerwonych. I ja wierzę.
