W regulaminowym czasie meczu nie padły żadne bramki. Choć Cristiano Ronaldo kilkakrotnie próbował zaskoczyć Ikera Casillasa strzałami z rzutów wolnych, po regulaminowych 90. minutach na Donbas Arenie w Doniecku nie było rozstrzygnięcia. Także w dogrywce bramki nie padły.
O awansie do finału zdecydowała dopiero seria rzutów karnych.
Bramkarz Portugalczyków obronił strzał Xabiego Alonso w pierwszej serii rzutów karnych, jednak odpowiedź Casillasa była natychmiastowa – hiszpański bramkarz obronił strzał Joao Moutinho. Kolejni Hiszpanie się nie pomylili, w przeciwieństwie do Bruno Alvesa, który trafił w poprzeczkę. Zwycięstwo obrońców tytułu przypieczętował Cesc Fabregas. Cristiano Ronaldo nie miał już okazji podejść do „jedenastki”.
Dziś w Warszawie w drugim półfinale zmierzą się reprezentacje Włoch i Niemiec. Niemcy jeszcze nigdy w historii mistrzostw świata i Europy nie wygrali z reprezentacją Włoch.

