Ja z Platinim gadam codziennie, ale nie jestem kapusiem. Z całym szacunkiem, ale moja drużyna ma inne inicjały niż ta, którą reprezentuje pan Kaczyński – mówił na antenie Radia ZET Zbigniew Boniek. Były gwiazdor reprezentacji Polski i Juventusu Turyn odpowiedział w ten sposób na propozycję Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS-u wpadł na pomysł, by to właśnie Boniek podjął się mediacji z Europejską Federacją Piłkarską w sprawie wprowadzenia kuratora do Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Wprowadzenie kuratora bez zgody UEFA mogłoby spowodować wykluczenie polskiej reprezentacji z organizowanych przez europejską federację międzynarodowych rozgrywek, a polskich klubów z kwalifikacji Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej. Stąd pomysł mediacji. Boniek, przed laty świetny piłkarz, prywatnie przyjaciel prezydenta UEFA Michela Platiniego, do takiej roli wydawał się idealnym kandydatem. Na propozycję zareagował jednak z oburzeniem. – Zbigniew Boniek był wiceprezesem PZPN-u, teraz znów chce zostać szefem tej organizacji – mówi „Codziennej" Ryszard Czarnecki. I właśnie dlatego nasz były reprezentant nie chce interweniować w sprawie PZPN-u.
Warto też dodać, że w grudniu 2010 r. Boniek został usunięty z grona 50 największych gwiazd w historii klubu piłkarskiego Juventus Turyn. Drużyny, w której grał przez wiele lat. Powodem było… rzucanie publicznych oskarżeń wobec swojego dawnego klubu.
