Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Lato nie widzi powodów do swojej dymisji

Na konferencji prasowej Grzegorz Lato poinformował, że pomimo klęski polskiej drużyny na Euro 2012, on nie ma zamiaru podawać się do dymisji.

Autor:

Na konferencji prasowej Grzegorz Lato poinformował, że pomimo klęski polskiej drużyny na Euro 2012, on nie ma zamiaru podawać się do dymisji. Odwołany zostanie jedynie trener kadry Franciszek Smuda.

Dziennikarze po wysłuchaniu oświadczenia prezesa PZPN przypomnieli Lacie, że w listopadowej rozmowie z „Przeglądem Sportowym” zapewnił, że jeśli Polacy nie awansują do ćwierćfinału, on uzna swoją porażkę i nie będzie kandydował w kolejnych wyborach władz PZPN.

Dziś Grzegorz Lato zbył dziennikarza, który powoływał się na autoryzację wywiadu i z uśmiechem na twarzy oświadczył: „Wytrzymasz do tego 5 lipca, spokojnie”.


Poniżej fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego” z 30.11.2011r.:

W następnych wyborach będzie pan kandydował?
Grzegorz Lato: Najpierw musi się odbyć EURO 2012. Wyniki na tym turnieju będą decydowały o wszystkim. Jeśli ich nie będzie, to wtedy podejmę męską decyzję.

Jak to rozumieć?
Grzegorz Lato: Że podejmę męską decyzję.

Nie wychodzimy z grupy, to Lato nie kandyduje w nowych wyborach?
Grzegorz Lato: Tak jest.

Nie ma wyników, odchodzą i Lato, i Smuda?
Grzegorz Lato: Tak trzeba to powiedzieć. Nie jestem przyspawany do stołka prezesa PZPN.



Grzegorz Lato potwierdził dziś jedynie odejście selekcjonera kadry:

- Rozmawiałem przed chwilą z trenerem Smudą. Jego kontrakt kończy się 31 sierpnia. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że wypłacam mu wszystkie pensje i należności obowiązujące do wygaśnięcia umowy. I już teraz rozpoczynamy procedury, zmierzające do wyboru nowego trenera kadry narodowej. Po przegranym meczu z Czechami zaczęły spływać do nas różne propozycje z Europy, nawet z Brazylii. Ale bierzemy pod uwagę wielu trenerów, także polskich – oświadczył na konferencji prasowej Grzeogrz Lato.

Śledztwo w sprawie „korupcyjnych taśm” Grzegorza Laty zakończy się po Euro 2012. Niewykluczone, że prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej usłyszy zarzuty. Także minister Joanna Mucha szykuje kolejny atak na związek. Nad głową Laty zebrały się czarne chmury.

Tymczasem prezes PZPN-u ma twardy orzech do zgryzienia. Musi jak najszybciej wskazać nazwisko nowego selekcjonera. Już we wrześniu biało-czerwoni rozpoczynają eliminacje do mistrzostw świata. – Decyzje będą podejmowane na chybcika – denerwuje się Andrzej Padewski z PZPN-u.

Było wiadome, że kontrakt Franciszka Smudy wygasa po Euro. Sam selekcjoner też mówił, że nie jest zbyt chętny do dłuższej pracy z kadrą. Gdybym to ja był prezesem, na pewno miałbym przygotowany plan B – dodaje Padewski. Sam Lato oczywiście nie ma gotowej opcji awaryjnej.

Był pewny, że awansujemy i spokojnie będzie można wszystko przeprowadzić – uważa Tomasz Jagodziński, były kandydat na prezesa PZPN-u. Decyzję w sprawie nowego trenera reprezentacji trzeba podjąć na początku lipca. 7 września biało-czerwoni grają pierwszy mecz eliminacji mistrzostw świata z Czarnogórą.

Codziennie pojawiają się nowe kandydatury. Wczoraj padło nazwisko Ottmara Hitzfelda. Niemcowi jednak trzeba zapłacić rocznie ok. 3 mln euro. On sam jest też niechętny do pracy poza swoją ojczyzną.

Powinniśmy postawić na kogoś z dużym nazwiskiem. Trenera, który będzie miał autorytet wśród zawodników – uważa Jacek Masiota, sugerując, że nowym szkoleniowcem powinien być trener z zagranicy.


 

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Sport