Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Smudo, postaw na Tytonia!

Przemysław Tytoń uratował Polskę w meczu z Grecją, pewnie bronił z Rosją i to on musi stanąć w bramce w sobotę. Nie za zasługi, ale za świetną formę.

Autor:

Przemysław Tytoń uratował Polskę w meczu z Grecją, pewnie bronił z Rosją i to on musi stanąć w bramce w sobotę. Nie za zasługi, ale za świetną formę.

Przed meczem z Czechami rozgorzała narodowa dyskusja - Szczęsny czy Tytoń? To coś, co było nie do pomyślenia jeszcze tydzień temu. Przed mistrzostwami Europy hierarchia w polskiej bramce była ustalona. Numerem jeden miał być Szczęsny. Jednak teraz jesteśmy w zupełnie innej sytuacji. Tytoń swoimi występami udowodnił, że to jemu należy się gra w pierwszej jedenastce. Chwalą go wszyscy.

- Grę Przemka oceniam bardzo pozytywnie - mówi Jakub Błaszczykowski. - Wszedł w trudnym momencie w meczu z Grekami, obronił karnego. W meczu z Rosją było widać jego pewność, która w pewnym sensie udzielała się też naszym obrońcom. Przemek naprawdę stanął na wysokości zadania - ocenia kapitan biało-czerwonych.

- Przemek w meczu przeciwko Grecji i Rosji zaprezentował się bardzo dobrze i to on powinien grać, ale z drugiej strony Wojtek na treningach spisuje się świetnie i zasługuje na szansę - mówi Rafał Murawski.

W sporcie popularne jest powiedzenie: „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. Do Tytonia nie można mieć żadnych zastrzeżeń za występ z Rosją. Niestety Szczęsny w meczu z Grekami zawalił nam bramkę i spowodował rzut karny. Wydaje się, że mimo to trener Franciszek Smuda postawi jednak na niego…

- Wojtek jest numerem jeden i w ogóle nie ma o tym dyskusji - powiedział selekcjoner po meczu z Rosją. Potem zrzucił odpowiedzialność na trenera bramkarzy Jacka Kazimierskiego. Tylko co mogą pokazać na ostatnich treningach nasi golkiperzy, by jeszcze coś zmienić?

- Tak naprawdę nie ma znaczenia, na kogo postawimy - zaskakuje trener Kazimierski. - Obaj są gotowi. Będę się kierował tylko argumentami. Dotychczasowe zasługi nie mają żadnego znaczenia. Przemek Tytoń jest w bardzo dobrej formie i zasługuje na to, by brać go pod uwagę jako pierwszego bramkarza. Wojtek tak samo - unika jasnej odpowiedzi trener Kazimierski.

Dwóch naszych bramkarzy jednak z Czechami nie zagra… Na 22-letnim Szczęsnym spocznie znacznie większa presja niż na Tytoniu. Będzie musiał coś  udowodnić. Wiadomo, że to doskonały fachowiec, ale jednak gorąca głowa. 

- Z Rosją Przemek zagrał bardzo dobrze. Zresztą nie tylko on, a cała obrona. Tak naprawdę nie popełniła żadnych błędów. Ja jednak liczę, że wrócę do bramki na mecz z Czechami. To jednak decyzja trenera - mówił Szczęsny po meczu z Rosją.

Spokojnie do całej sprawy podchodzi Tytoń.

- Czy coś przewiduję? Nie, na razie nie myślę, co będzie w sobotę. Liczę na to, że zagram, ale decyzja należy do selekcjonera - podkreśla. - We wtorek grało mi się bardzo dobrze. Czy łatwiej niż w meczu z Grecją? Dla bramkarza jest ważne, aby wszedł w mecz od początku, a nie w roli rezerwowego, który nagle musi się skoncentrować - przyznał Tytoń.

Na kogo ostatecznie postawi trener Smuda? Oby wybrał dobrze…

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport