- Nie pojedziemy do obozu w Oświęcimiu, ale mogę powiedzieć, że na 90 proc. odwiedzimy któreś z centrów pamięci i oddamy cześć polskim oficerom wymordowanym w lesie katyńskim – oświadczył prezes chorwackiego związku piłki nożnej Vlatko Marković.
Decyzja władz związku piłki nożnej wywołała w Chorwacji spore poruszenie, jednak bardzo wiele osób wyraża swoje poparcie wobec inicjatywy.
Chorwacja jest krajem, który doznał wielu komunistycznych zbrodni. Chorwaci cały czas podkreślają, że sami także, podobnie jak Polacy, byli ofiarami komunizmu.
