Entuzjazmem możemy na chwilę objąć nawet naszych piłkarzy, nazywanych w TV „orłami Smudy”, bo przecież wkrótce dostąpią zaszczytu kopania piłki z zagranicznymi idolami. Toteż samochody mamy ustroić chorągiewkami, twarze pomalować na biało-czerwono, cały czas trąbić w wuwuzele i coś skandować. Kibice są cool, Polska jest cool – będzie zabawa na całego, byle tylko – czego boi się Maryla Rodowicz – „Kaczyński nie sprowokował jakiejś zadymy”. A nuż zablokuje drogi albo wykolei jakiś pociąg – po nim można się wszystkiego spodziewać. Operacja propagandowa „Euro” ruszyła. Mamy się bawić, entuzjazmować meczami, chwalić władzę, dzięki której żyjemy w takich wesołych czasach. A więc bawmy się, a nuż żaden pociąg się nie wykolei. Niezapłacone rachunki mogą poczekać. Następne i tak przyjdą niedługo.
