Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Na początek Łotwa

Dziś reprezentacja Polski rozegra w Klagenfurcie sparing z Łotwą (transmisja o godz. 20.45, TVP1). Franciszek Smuda zapowiada, że jego drużyna potraktuje ten mecz poważnie.

Autor:

Dziś reprezentacja Polski rozegra w Klagenfurcie sparing z Łotwą (transmisja o godz. 20.45, TVP1). Franciszek Smuda zapowiada, że jego drużyna potraktuje ten mecz poważnie. – Jeśli ktoś chce osiągnąć sukces, to nie może być nygusem. W kadrze nie ma ani jednego takiego piłkarza – mówi selekcjoner.

– Każdy sparing jest ważny, nawet ten niedzielny, który wygraliśmy aż 8:0. Zawodnicy na pewno zagrają na 100 proc., bo walczą o miejsca w kadrze. Cieszę się, że rozegramy to spotkanie, bo inaczej się pracuje, jak się gra, a inaczej, jak tylko się trenuje – kontynuuje selekcjoner, który będzie musiał zrezygnować z trzech piłkarzy, trenujących w Austrii.

Wiadomo, że sparing z Łotwą będzie szansą dla zmienników. Pewne jest też, że wieczorem w Klagenfurcie nie wybiegnie na boisko dziewięciu zawodników, którzy dopiero wczoraj dołączyli do trenujących kolegów. Przez całe popołudnie i wieczór do Grand Hotelu w Lienzu zjeżdżali Dariusz Dudka, Kamil Glik, Ludovic Obraniak, Damien Perquis, Maciej Rybus oraz tercet piłkarzy Borussii Dortmund: Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski. W Tyrolu jest także Wojciech Szczęsny. On jednak zamiast na boisku, najpierw zamelduje się w gabinecie lekarskim, bo narzeka na bolący bark.

Nie wiadomo też, czy zobaczymy dziś na boisku Rafała Wolskiego i Sebastiana Boenischa. Żaden nie wziął udziału w porannym treningu. – Dozujemy im obciążenie, bo przez ostatnie tygodnie leczyli kontuzje. Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że trenowali tylko na siłowni – dodaje selekcjoner.

Łotysze również poważnie podchodzą do dzisiejszego spotkania. Ten mecz to dla nich test przed rozpoczynającymi się we wrześniu eliminacjami mistrzostw świata.

Aleksandrs Starkovs wysłał powołania 18 piłkarzom. Trzech z nich na co dzień gra w lidze polskiej – Oļegs Laizans w ŁKS-ie Łódź, Aleksejs Višņakovs w Cracovii oraz Ivans Lukjanovs w Lechii Gdańsk. Miejsca w drużynie nie zabrakło także dla Artioma Rudniewa. Największa gwiazda reprezentacji Łotwy przez minione dwa sezony grała w Lechu Poznań. Rudniew to obecnie król strzelców naszej ligi. Przed kilkunastoma dniami został sprzedany za 3,5 mln euro do niemieckiego Hamburgera SV. – Doceniam jego piłkarską klasę, jednak nie spędza mi on snu z powiek – podkreśla „Franz”.

Z Łotwą zagramy po raz 14. w historii. Bilans spotkań jest dla nas korzystny – osiem zwycięstw i dwa remisy. Ostatni mecz odbył się 9 lat temu w Rydze. Wówczas biało-czerwoni wygrali 2:0.




Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport