Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Po angielsku w reprezentacji Polski

Sebastian Boenish przyznał, że po angielsku chce rozmawiać z kolegami z reprezentacji Polski.

Autor:

Sebastian Boenish przyznał, że po angielsku chce rozmawiać z kolegami z reprezentacji Polski. Oburzony Jan Tomaszewski, legendarny bramkarz reprezentacji Polski w rozmowie z portalem Niezależna.pl taką sytuację określa mianem „niepotrzebnej Wieży Babel”.

Sebastian Boenish, piłkarz Werderu Brema, wybrany przez trenera Franciszka Smudę do kadry na Euro 2012 zapytany prze Polską Agencję Prasową o to, w jakim języku rozmawia z kolegami na boisku odparł:

- Rozmawiamy po polsku. Myślę jednak, że kiedy dołączą do nas Ludovic Obraniak i Damien Perquis, będziemy komunikować się po angielsku, bo ja z kolei nie znam francuskiego. Przecież wszyscy w naszej kadrze znają angielski i wydaje mi się, że w tym języku będziemy się porozumiewać na boisku – stwierdził Boenish.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy byłego bramkarza reprezentacji Polski Jana Tomaszewskiego, który stwierdził, że taka sytuacja przypomina „niepotrzebną nikomu Wieżę Babel”.

- Czy to jest normalne, że w reprezentacji Polski gra przestępca skazany prawomocnym wyrokiem za korupcję w sporcie? Przewodniczący FIFA Sepp Blater namawia przecież, aby za takie przestępstwa karać dożywotnio... Czy to jest normalne, że Niemiec i Francuz, którzy ślubowali tym krajom i grali w ich reprezentacjach, teraz grają w koszulkach z białym orłem tylko dlatego, że nie załapali się do tamtych reprezentacji? Czy to normalne, że przyznaje się obywatelstwo ludziom, którzy praktycznie w ogóle nie mówią po polsku? Ja taką sytuację oprotestowuję już od ponad roku. Niestety ani pan premier Donald Tusk, ani pan prezydent do tej pory nie odpowiedzieli na moje pytania, czy taka sytuacja jest normalna. Ja jako członek Klubu Wybitnego Reprezentant się na to nie zgadzam. Zadam jeszcze jedno pytanie. Czy to normalne, że z drużyny mistrza i wicemistrza Polski nie ma nikogo w kadrze narodowej na Euro 2012? Dla mnie taka sytuacja, to nikomu niepotrzebna Wieża Babel. Ja rozumiem, że w klubach grają obcokrajowcy i proszę zrozumieć, że moja postawa nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem ani rasizmem. Ja uważam, że „gapa” PZPN podpisana Polska, to był dla mnie po prostu wstyd i hańba. Cała ta sytuacja potwierdza to, co już mówiłem, że dla mnie jest to kadra hańby narodu polskiego. Jest jednak rzecz z której mam satysfakcję. Kiedy rok temu rozpętałem tę dyskusję na temat who is who, po uzyskaniu obywatelstwa przez tego francuza, od tamtej pory nie mamy żadnego farbowanego Polaka, a przecież zapowiedzi tego typu było bardzo dużo. Podkreślam jednak, że jest to moje własne zdanie i wielu Polaków może się z nim nie zgadzać. Mam tylko prośbę, aby pozwolić mi wypowiedzieć swoje stanowisko w tej sprawie - mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Jan Tomaszewski.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Sport