- W środę zaczęliśmy zajęcia grupowe. Ustaliliśmy cel i oczekiwania naszych spotkań. Od tego momentu objęte są one tajemnicą. Są już pierwsze osoby, które zgłaszają się do mnie indywidualnie i przekonują się do mojej osoby - mówił Habrat na konferencji prasowej.
Wcześniej selekcjoner Franciszek Smuda nie był przekonany co do słuszności zatrudnienia psychologa w kadrze. W związku z tym Habrat przed Euro ma mało czasu na pracę z kadrowiczami.
- To prawda - czasu nie jest zbyt wiele. Można jednak zadać pytanie, czy lepiej będzie jeśli nic nie będziemy robić. Na pewno kadrowicze skorzystają na tym, jeśli podejmiemy jakieś działania, a jak widzę, jest zapotrzebowanie na moją osobę. To, co mogę zrobić, to przede wszystkim wykorzystać doświadczenie piłkarzy - przyznał Habrat.
W związku ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy presja na drużynie narodowej jest coraz większa.
- Psycholog zajmuje się nie tylko presją. W naszej pracy chodzi także o pokazanie umiejętnego zachowania w trudnych momentach. Chciałbym także, aby potencjał tej grupy był optymalnie wykorzystany - mówił Habrat, który przyznał także, że nie miał żadnych problemów z osiągnięciem porozumienia z Franciszkiem Smudą.
- Komunikacja między nami jest bardzo dobra. Od razu ustaliśmy zakres obowiązków i praca przebiega bardzo sprawnie - zakończył psycholog kadry.
Paweł Habrat to wykładowca w Wyższej Szkole Trenerów Sportu i w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, opiekun Koła Naukowego Psychologii Sportu na Uniwersytecie Warszawskim, współpracownik Polskiego Związku Tenisa oraz w 2008 i 2010 r. - PKOl. Wspólnie z byłym bramkarzem reprezentacji Polski Jerzym Dudkiem napisał książkę „Pod presją”.
Zgrupowanie w Lienz to ostatni etap przygotowań reprezentacji Polski do mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie. Potrwa do 28 maja. Dzień wcześniej Smuda ogłosi 23-osobową kadrę na Euro. W trakcie tego obozu biało-czerwoni rozegrają dwa sparingi w Klagenfurcie (22 maja z Łotwą i 26 maja ze Słowacją).
