Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Real chce Piszczka

„Królewscy” szukają prawego obrońcy i nie ma się co dziwić, że interesują się Piszczkiem.

Autor:

„Królewscy” szukają prawego obrońcy i nie ma się co dziwić, że interesują się Piszczkiem. Moim zdaniem Łukasz poradziłby sobie w Realu, a gra w tak wielkim klubie sprawiłaby, że jeszcze mocniej uwierzyłby w siebie - mówi Jerzy Dudek, były bramkarz reprezentacji Polski i Realu Madryt, w rozmowie z Krzysztofem Oliwą.

Franciszek Smuda niedawno ogłosił szeroką kadrę na mistrzostwa Europy. Kogoś pominął?

Szkoda mi Irka Jelenia. On mógł być naszą tajną bronią w ataku. „Jelonek” jest bardzo szybki, a my będziemy głównie grali z kontrataku, więc mógłby się przydać. Miałem też inny typ co do bramkarzy. Liczyłem, że powołanie otrzyma Kuszczak, który ostatnio zbiera świetne recenzje w Watford. Dobrze sobie radzi, jest wyróżniany przez dziennikarzy i kibiców. Myślałem, że pojedzie kosztem Fabiańskiego. Smuda wytłumaczył jednak, że nie może być tak, że ktoś siedzi pięć lat na ławce, potem gra dwa miesiące i ma miejsce w reprezentacji. Mnie te argumenty przekonują.

Obecność Kuszczaka czy Boruca nie zmobilizowała Szczęsnego do jeszcze wydajniejszej pracy?
Wojtek doskonale radzi sobie w kadrze bez większej konkurencji. Widać, że ciągła rywalizacja o miejsce w składzie nie jest mu potrzebna. Ważne dla mnie jest też to, że Szczęsny z Fabiańskim i Tytoniem stworzyli sobie mały zespół. Wspierają się wzajemnie i widać, że to przynosi efekty. Szczęsny do tej pory nie zawiódł. Nie wiadomo też, czy Kuszczak lub Boruc pogodziliby się z rolą zmiennika. Jednak o bramkę martwić się nie musimy. Od kilkunastu lat w kadrze są piłkarze, którzy grają na naprawdę wysokim poziomie.

Selekcjoner dobrze zrobił, zabierając część zawodników na obóz regeneracyjny?
Takie praktyki stosują też Niemcy i Holendrzy. W tym czasie nie może być oficjalnych treningów. To na pewno poprawi atmosferę w zespole. Głównie pojechali tam zawodnicy, którzy w kadrze nie odgrywali większej roli. Smuda będzie mógł z nimi spokojnie porozmawiać, przedstawić swoją filozofię gry. To powinno zaprocentować.

W ostatnim dziesięcioleciu graliśmy na trzech dużych imprezach. Za każdym razem pojawiały się głosy, że drużyna nie jest odpowiednio przygotowana. Teraz będzie inaczej?
Zawsze szukaliśmy jakiegoś alibi. Pamiętam, że w Korei atmosfera na linii piłkarze-dziennikarze była tragiczna. Nam też mocno to się udzielało. Podobnie wyglądała sytuacja w Niemczech i Austrii. Zawsze w decydującym momencie coś szwankowało. Albo mieliśmy skłócony i rozbity zespół, albo piłkarzom brakowało siły do biegania. Mądrość Smudy będzie polegała na tym, aby wykorzystać doświadczenia z ostatnich imprez i uniknąć niepotrzebnych rzeczy, które wpływają na atmosferę w kadrze, jak i wokół niej.

Wierzy Pan w transfer Łukasza Piszczka do Realu?
Słyszałem o zainteresowaniu Realu długo przed tym, jak spekulacje pojawiły się w prasie. Na pewno jest coś na rzeczy. Piszczek na pewno nie jest jedyną opcją Mourinho. Słyszałem, że bardzo przypadł mu do gustu także Mario Fernandes z Gremio Porto Alegre. Real szuka prawego obrońcy i nie ma co się dziwić, że interesuje się Piszczkiem, bo to jeden z najlepszych piłkarzy na tej pozycji w Europie. Moim zdaniem Łukasz poradziłby sobie w Realu, a gra w tak wielkim klubie sprawiłaby, że jeszcze mocniej uwierzyłby w siebie.

Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport