Brytyjczycy bardzo kochają piłkę nożną, ale decyzję następcy tronu przyjęli ze zrozumieniem. W tym samym czasie w Polsce przeróżne tzw. autorytety moralne wieszają psy na Jarosławie Kaczyńskim za podjęcie podobnej decyzji. Wśród krytykantów znalazł się także Paweł Kowal, dziś szef kanapowej partyjki, a nie tak dawno jeszcze gorliwy zwolennik skompromitowanego prezydenta ukraińskiego Wiktora Juszczenki, gloryfikatora zbrodniarzy z UPA, którego w ostatnich wyborach prezydenckich odrzucił jego własny naród. Kowal swoimi umizgami do Juszczenki skrzywdził też rodziny Polaków pomordowanych na Kresach. Mógłby więc mieć choć na tyle honoru, aby w tych sprawach po prostu milczeć.
