Według polityka PiS i byłego wiceministra spraw zagranicznych, „sytuacja byłaby bardzo niekomfortowa, gdyby polska dyplomacja nic nie zrobiła, gdyby odbywały się mecze i te mecze oglądaliby polscy politycy łącznie z politykami ukraińskimi” w czasie, gdy Julia Tymoszenko jest w więzieniu.
- Nasza dyplomacja ma jeszcze miesiąc, aby z tej sytuacji wybrnąć. Nasi politycy są w trudnej sytuacji ponieważ to jest wspólna nasza impreza i jesteśmy jej współorganizatorami. Nie możemy jej zbojkotować, nie możemy zbojkotować własnej imprezy. Dlatego zalecałbym wykorzystać ten miesiąc, który został do rozpoczęcia mistrzostw i tę sytuację wyjaśnić, dlatego, że będzie bardzo nieładnym gestem, gdyby czy to prezydent, czy premier siedział z Janukowyczem i oglądał mecz w tym czasie, kiedy sprawa pani Tymoszenko nie jest rozstrzygnięta – mówił na antenie Polsat News Witold Waszczykowski.
Tymczasem w Niemczech mnożą się głosy za przeniesieniem spotkań Euro 2012 z Ukrainy do Polski lub innego europejskiego kraju. Wśród ewentualnych współgospodarzy finałów piłkarskich mistrzostw Europy wymieniane są coraz częściej także Niemcy.
Przewodniczący komisji ds. gospodarczych w Bundestagu Ernst Hinsken wezwał UEFA do sprawdzenia, czy Polska mogłaby sama przeprowadzić turniej finałowy.
- Jeżeli okazałoby się to niemożliwe, to Niemcy powinny rozważyć, czy możliwa byłaby kooperacja z Polską, aby zorganizować mistrzostwa bez Ukrainy – powiedział polityk bawarskiej CSU.
Deputowana opozycyjnej SPD Gabriele Fograscher poparła pomysł przeniesienia mistrzostw Europy.
- Niemcy jako sąsiad Polski są do dyspozycji jako miejsce rozegrania turnieju – powiedziała Fograscher.
Przedstawiciele niemieckiego związku zawodowego policjantów GdP zadeklarowali tymczasem gotowość Niemiec do przejęcia roli gospodarza Euro 2012.
- Niemcy są w stanie przejąć w krótkim czasie ukraińskie spotkania w ramach mistrzostw. Czasu jest jeszcze wystarczająco dużo – uważa szef GdP Bernhard Witthaut.
Do bojkotu Euro 2012 nawołuje także kandydat FDP na premiera w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn Wolfgang Kubicki, który zaapelował do kibiców o zwrócenie biletów i rezygnację z wyjazdu na Ukrainę.
Przeciwne bojkotowi rozgrywek Euro 2012 na Ukrainie są Niemiecka Federacja Piłki Nożnej oraz Niemiecki Olimpijski Komitet Sportu.
Głosy o ewentualnym bojkocie ukraińskiej części piłkarskich mistrzostw Europy są traktowane jako sprzeciw wobec warunków przetrzymywania byłej ukraińskiej premier Julii Tymoszenko, skazanej na siedem lat więzienia za nadużycia związane z umową gazową z Rosją z 2009 roku.
W poniedziałek niemiecki tygodnik „Der Spiegel” podał, że bojkot „poważnie rozważa” kanclerz Angela Merkel, jeśli Tymoszenko będzie nadal przetrzymywana w więzieniu.

