Gdy podczas meczu piłka wypadnie na trybuny i zostanie złapana przez jakiegoś kibica, będzie on zmuszony natychmiast ją oddać, ponieważ w przeciwnym razie zostanie na niego nałożona kara. Za taką błahostkę, kibic będzie mógł się pożegnać z oglądaniem swojej drużyny ze stadionowych trybun. Ponadto od tej decyzji nie ma możliwości odwołania się do sądu.
Z informacji „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że całą sytuacją oburzeni są nawet prawnicy, którzy alarmują, że ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych regulująca te kwestie, jest niezgodna z prawem i łamie obywatelskie prawo do sądu.
O tym jak surowy potrafi być klub, działający w oparciu o jej zapisy, przekonał się pewien kibic Legii, który znalazł się w opisanej wyżej sytuacji. Jego radość ze zdobytego przypadkiem trofeum szybko zniknęła, gdy okazało się że zapłaci za nie zakazem wstępu na stadion. I taki zakaz zostałby niechybnie wydany, gdyby nie to, że kibic uiścił na konto klubu 429 zł za piłkę.

