Oficjalne miasteczko UEFA będzie się znajdować na pl. Defilad, jednak Rosjanie od początku deklarują, że nie chcą się bawić w towarzystwie innych kibiców. Jak podała „Gazeta Polska”, Rosjanie chcieli początkowo zbudować swoje miasteczko w parku Skaryszewskim. To tam znajduje się m.in. pomnik żołnierzy Armii Sowieckiej, który był całodobowo pilnowany przez policję. Zgody na budowę „Russkiego Domu” w parku nie wydano, ponieważ ten teren zieleni znajduje się w rejestrze zabytków. Władze Warszawy zastanawiają się więc nad udostępnieniem Pola Mokotowskiego, o co zabiegają podobno nasi grupowi rywale. W jego bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się z kolei… Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Armii Sowieckiej z monumentalnym obeliskiem, na którym czytamy: „Ku wiecznej chwale bohaterskich żołnierzy niezwyciężonej Armii Radzieckiej, poległych w bojach z hitlerowskim najeźdźcą o wyzwolenie Polski i naszej stolicy Warszawy”.
Nie wiadomo, dlaczego akurat te dwa kontrowersyjne miejsca są brane pod uwagę. Wniosek o wytyczenie strefy kibica dla Rosjan złożyło stowarzyszenie powiązane z Rosyjską Federacją Piłkarską, akcję wspierają też rosyjscy dyplomaci w Polsce.
– Zgodę na budowę nieoficjalnej strefy musi wydać UEFA. Chodzi o to, że nawet w nieoficjalnej strefie kibica UEFA zabrania reklamowania się przy telebimach tym, którzy nie są sponsorami mistrzostw – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Marta Brzegowa, rzeczniczka ratusza ds. Euro 2012. To istotne, ponieważ rosyjskie firmy ostrzą sobie zęby na intratne powierzchnie reklamowe w centrum Warszawy.
Pikanterii dodaje to, że mecz Polska–Rosja odbędzie się 12 czerwca. To jedna z najważniejszych dat w rosyjskim kalendarzu. Obchodzony jest wówczas Dzień Niepodległości, zwany inaczej Dniem Rosji. Jest to jedno z najmłodszych świąt państwowych tego kraju.
12 czerwca 1990 r. I Zjazd Deputowanych Ludowych RFSRS uchwalił Deklarację o suwerenności państwowej Rosji.
O tym, że w trakcie meczu może dojść do incydentów, świadczy kontrowersyjna wypowiedź prezesa Rosyjskiej Unii Kibiców (PSA) Aleksandra Szprygina. – Polscy chuligani będą wszczynali zadymy. Taka już ich specyfika. Będą chcieli koniecznie udowodnić, że są „numerem jeden” – powiedział serwisowi Futbolnews.pl.
Również piłkarska reprezentacja Rosji oraz rosyjscy notable będą czuli się w Warszawie komfortowo. W znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie Pałacu Prezydenckiego hotelu Bristol zatrzymają się piłkarze, trenerzy i działacze Sbornej. W poniedziałek podawaliśmy też, że Roman Abramowicz, rosyjski oligarcha i właściciel klubu Chelsea Londyn, miał wykupić lożę prezydencką na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wczoraj John Mann, rzecznik Millhouse LLC, spółki należącej do Abramowicza, potwierdził w rozmowie z agencją Ria Novosti, że rosyjski miliarder wykupił lożę na stadionie, ale mniejszą niż ta nazywana „prezydencką”. – Nie mogę udzielić na ten temat informacji, to tajemnica handlowa – powiedział „Codziennej” Juliusz Głuski, rzecznik prasowy Euro 2012 Polska. Głuski dodał jednak, że 95 proc. lóż jest zarezerwowanych, również przez biznesmenów rosyjskich.
