Jak przebiegały bezpośrednie przygotowania do Turnieju Czterech Skoczni?
Bardzo spokojnie. Po konkursie w Engelbergu mieliśmy dwa dni treningu w Austrii. Była bardzo ładna pogoda, więc udało się oddać większą ilość skoków. W święta Bożego Narodzenia w końcu odpocząłem i zapomniałem choć przez chwilę o skokach, a po nich od razu wyjechaliśmy na Turniej.
Trenowaliście coś niecodziennego do tego Turnieju?
Nie, to jest takie samo przygotowanie jak do każdych innych zawodów. Turniej Czterech Skoczni jest jednym z najcięższych i najtrudniejszych turniejów. Z dnia na dzień są przejazdy i zawody, trzeba się bardzo szybko przemieszczać się ze skoczni na skocznię i przede wszystkim regenerować siły. Właśnie dlatego skoczkowie powinni być dobrze przygotowani fizycznie, a wypracowane powinno być zdecydowanie wcześniej. Niestety w trakcie sezonu nie da się tego doszlifować. Jedynie to co można poprawić to technikę skoków.
Trener i sztab szkoleniowy nie kładą jednak specjalnego nacisku na jakieś elementy?
Tylko jeżeli są jakieś problemy w technice skoku. Jeżeli coś nie funkcjonuje na skoczni tak jak powinno, to wtedy kładzie się nacisk na daną rzecz, żeby ją poprawić.
Jakie są Twoje oczekiwania co do tego Turnieju?
Hmm… ładna pogoda i dużo kibiców (śmiech). Oczywiście chciałbym zająć jak najlepsze miejsce, bo jestem ambitny. Nie chcę ujmować sobie ambicji, ale też nie chcę powiedzieć, że oddam dwa dobre skoki i trzydzieste miejsce będzie mnie satysfakcjonować. Po prostu tak nie jest. Skupiam się na tym, żeby te skoki były jak najlepsze i sprawiały mi radość. Jeżeli to mi zadziała, to i wynik będzie bardzo dobry.
Prezes Apoloniusz Tajner powiedział, że jesteś świetny w pojedynczych turniejach, a nie cyklicznie.
Zrobiłem jednak postęp, ponieważ w tej chwili skaczę dosyć równo. Poza jedną wpadką w tym sezonie, to skoki i wyniki w konkursach mam stosunkowo stabilne. Obecnie może być dla mnie przyjazny okres, jeżeli tylko nie pogubię się co do myślenia i psychiki. Może jednak inaczej – w tej chwili będę się koncentrował, żeby jak najlepiej skakać. Kluczem dla mnie będzie przyjemność i radość ze skakania.
A czy dodatkowym bodźcem nie jest to, że organizatorzy Turnieju Czterech Skoczni przeznaczyli dla zwycięzcy milion franków szwajcarskich (około 807 tysięcy euro)?
Organizatorzy bardzo dobrze wiedzieli co robią dając taką wysoką nagrodę za wygranie czterech konkursów. Zdają sobie z tego sprawę, że w tym roku jest chyba najtrudniej jeżeli chodzi o osiągnięcie takiego wyniku. Ten sezon jest naprawdę wyrównany i nie ma takiego zawodnika, który zdominowałby dotychczasowe turnieje. Andreas Kofler wygrywał w tym sezonie, ale była to mała przewaga. Każdy z pierwszej dziesiątki, a nawet spoza niej ma szansę wygrać pojedynczy konkurs Pucharu Świata.
Czyli uważasz, że nie ma zdecydowanego faworyta?
Ten sezon będzie jednym z najciekawszych jeżeli chodzi o cykl turniejów w Pucharze Świata. Przede wszystkim z powodu rywalizacji i wyrównanej formy. Niesamowicie podniósł się poziom w stosunku do poprzednich lat. Wielu zawodników osiągnęło światowy poziom. Wyrównała się również rywalizacja pod względem sprzętu. Najlepszy sprzęt jest dostępny dla nawet najsłabszych zawodników z krajów, które nie wygrywały wcześniej turniejów. Może jest teraz na skoczni mniej ciekawie, ale bardziej interesująco.
Jaki jest powód wyrównania poziomu akurat teraz?
To jest chyba kolei rzeczy. Systematyczny rozwój przez lata, który teraz daje efekty.
Czy masz jakieś specjalne wspomnienia z Turniejem Czterech Skoczni?
Bardzo lubię Turniej Czterech Skoczni, ponieważ panuje tam w trakcie niesamowita atmosfera. Nie da się tego porównać jednak z zakopiańskimi konkursami, ale przychodzi tam mnóstwo widzów. Daje się również odczuć prestiż tych zawodów.
Co jest charakterystyczne dla danego konkursu w Turnieju Czterech Skoczni?
Każdy konkurs na pewno wyróżnia się specyfikacją skoczni. Atmosfera oraz organizacja na poszczególnych konkursach jest bardzo podobna. I na pewno jest na najwyższym, światowym poziomie.
Sam chcesz jak najlepiej skoczyć i uzyskać najlepszy wynik, jak ocenisz natomiast swoich kolegów z reprezentacji?
Chciałbym bardzo, żeby moi koledzy świetnie wypadli w Turnieju Czterech Skoczni. Sporym zaskoczeniem jest dla mnie, że poza Piotrkiem Żyłą, który prezentuje, praktycznie w każdych zawodach, dobry poziom, reszta chłopaków troszkę zawodzi. Mam nadzieję, że swoim wynikiem, który pokazałem jeszcze przed Turniejem Czterech Skoczni, można się podnieść z dnia na dzień. Można postawić sobie cel i go bardzo szybko osiągnąć. Ale tylko, jeżeli bardzo się tego chce i wie, co się ma zrobić. Na pewno chłopcy się podniosą, zwłaszcza Maciek Kot, Stefan Hula, których naprawdę na to stać. Na treningach czasami pokazują bardzo dobry poziom, a ja w nich wierzę. Wierzę, że już niedługo mnie wesprą i razem będziemy osiągać bardzo dobre wyniki.
