Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Sport, interesy, polityka

Zwolnienie Tomasza Zadrogi z funkcji prezesa Polskiej Grupy Energetycznej to nie tylko czyszczenie spółek skarbu państwa z ludzi Grzegorza Schetyny.

Autor:

Zwolnienie Tomasza Zadrogi z funkcji prezesa Polskiej Grupy Energetycznej to nie tylko czyszczenie spółek skarbu państwa z ludzi Grzegorza Schetyny. To także walka o wielkie pieniądze, które PGE wykłada na sponsorowanie drużyn sportowych.

Zadroga został prezesem PGE  w 2008 r., mimo że wcześniej nie miał nic wspólnego z energetyką. Minister skarbu Aleksander Grad powołał go, choć Zadroga nie startował w trwającym właśnie konkursie na to stanowisko. Zrodziło to podejrzenia o protekcję. Plotkowano, że miał wsparcie potężnego wówczas wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetyny. Panowie znają się od dawna. Kiedy Schetyna był mocno zaangażowany w działalność sportową w klubie Śląsk Wrocław, Zadroga był dyrektorem polskiej spółki Adidasa. Firma ta była  jednym ze znaczących sponsorów Śląska Wrocław.

Interesy

Oficjalnie za przyczynę dymisji Tomasza Zadrogi podaje się niewykonanie planów inwestycyjnych PGE, w tym budowy nowych elektrowni i sieci energetycznych. Zarząd PGE planował w latach 2008–2012 wydać na to 38 mld zł. Niewiele z tego wyszło.
PGE chciała również inwestować w energetykę odnawialną – 9 mld zł przeznaczono na budowę elektrowni wiatrowych, siłowni na biomasę oraz biogazowni. Przez trzy lata grupa uruchomiła jednak zaledwie jedną niewielką farmę wiatrową.

Rozwijanie energetyki niekonwencjonalnej jest obecnie dla polskiego rządu priorytetem, bo podpisany przez Donalda Tuska w 2008 r. unijny pakiet klimatyczny nakłada na Polskę bardzo poważne zobowiązania redukcji emisji CO2. Jest coraz mniej realne, że będziemy mogli się z nich wywiązać, a to oznacza poważne problemy dla polskiej gospodarki.

Polityka

Wściekłość premiera i Waldemara Pawlaka wzbudziła zbytnia samodzielność prezesa Zadrogi – spekulują media branżowe i specjaliści od energetyki. Uważają, że o jego dymisji przesądziła decyzja o wycofaniu się PGE z udziału w budowie elektrowni atomowej na Litwie.

Według naszych informacji premier Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski obiecali politykom litewskim, że PGE będzie partycypowała finansowo i technicznie w tym przedsięwzięciu. Jednak prezes Zadroga uznał, że będzie to dla PGE nieopłacalne. Co gorsza, swoją decyzję ogłosił w telewizji, nie uprzedzając o niej ministrów gospodarki i skarbu.

O zaskoczeniu decyzją prezesa PGE może świadczyć reakcja wicepremiera Pawlaka, który, pytany o nią przez dziennikarzy, nie był w stanie wydukać sensownego zdania.

Sport

Koncern PGE jest znany nie tylko z produkcji energii, lecz także z sukcesów drużyn sportowych, których jest tytularnym sponsorem. Siatkarski dream team, czyli mistrz Polski PGE Skra Bełchatów, piłkarze PGE Bełchatów, koszykarze PGE Turów czy siatkarki Atom Trefl Sopot to drużyny znane kibicom. Na ich utrzymanie firma wykłada grube miliony.

Możliwe jednak, że zmiana prezesa PGE wpłynie nie tylko na polską gospodarkę, lecz także na sport. Od pewnego czasu w Trójmieście plotkuje się o poważnym zaangażowaniu koncernu w sponsorowanie drużyny piłkarskiej Lechii Gdańsk. A to przecież ulubiony klub piłkarski premiera Donalda Tuska i jego mentora oraz współpracownika Jana Krzysztofa Bieleckiego.

Media zaś spekulują, że nowym prezesem PGE zostanie przyjaciel obu polityków Krzysztof Kilian, który niedawno złożył nieoczekiwaną rezygnację ze stanowiska prezesa Polkomtelu.

Cały tekst ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport