Rzeczniczka policji w Szamotułach mł. asp. Sandra Chuda poinformowała w poniedziałek, że zgłoszenie o oszustwie metodą "na żołnierza" funkcjonariusze przyjęli w miniony czwartek. Z ustaleń policjantów wynika, że poszkodowana od jakiegoś czasu korespondowała z osobą podającą się za Polaka z USA, który jako żołnierz przebywał na misji w Iraku.
"Mężczyzna nie do końca poprawnie posługiwał się językiem polskim. Oszust wielokrotnie wyznawał kobiecie miłość. Chciał do niej wysłać metalową skrzynkę z zawartością pieniędzy, które zaoszczędził w Iraku. Kobieta miała jedynie wpłacić na podane przez niego konto ponad 6 tys. zł na poczet przesyłki z zagranicy"
– podała mł. asp. Sandra Chuda.
Po wpłaceniu pieniędzy para nadal ze sobą korespondowała; "żołnierz" poprosił o kolejną wpłatę - tym razem w wysokości blisko 18 tys. zł na opłatę urzędu celnego.
"W dniu zgłoszenia sprawy na policję, oszust ponownie poprosił o przelew na kwotę 44 tys. zł. Dopiero wtedy pokrzywdzona zorientowała się, że koresponduje z oszustem. Policjanci zabezpieczyli niezbędną dokumentację i zwrócili się do banku o zablokowanie pieniędzy, dzięki czemu pokrzywdzona ma szansę na odzyskanie chociaż ich części"
– podała rzeczniczka.
Policjanci dotarli też do właścicielki konta, na które przelane zostały pieniądze. Zatrzymana i przesłuchana 46-letnia mieszkanka województwa lubuskiego usłyszała zarzut pomocnictwa przy oszustwie.
"Kobieta tłumaczyła, że pieniądze, które wpływały na jej konto pochodziły od kolegów osoby, którą poznała w sieci. Mężczyzna podawał się za lekarza z USA, który przebywał na misji w Afganistanie. Również w tym przypadku wyznawał jej miłość i miał przyjechać do niej do Polski, jednak nie było takiej możliwości, gdyż, jak twierdził, został postrzelony. Otrzymywane od jego kolegów i ich rodzin pieniądze kobieta miała dalej przekazywać na jego konto - tak też robiła"
– podała rzeczniczka.
Policjanci zabezpieczyli niezbędne materiały dowodowe w sprawie i nadal pracują nad ustaleniem pozostałych osób w nią zamieszanych. Za oszustwo polskie prawo przewiduje do 8 lat więzienia.
Funkcjonariusze przestrzegają przed przelewaniem pieniędzy na konta osób poznanych w sieci i zalecają ostrożność przy zawieraniu znajomości przez Internet.
"Oszuści często bazują na uczuciach, wyznają miłość. Nasze podejrzenia powinny w szczególności wzbudzić osoby, które oczekują od nas przekazania pieniędzy lub kosztownych przedmiotów"
– powiedziała mł. asp. Sandra Chuda.