Dziecko od razu trafiło na intensywną terapię, ale mimo ciężkiej pracy lekarzy niestety nie udało się go uratować
- przekazała w środę rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Katarzyna Pokorna-Hryniszyn.
To właśnie do tej placówki trafił 14-letni chłopiec, który we wtorek w Sędziszowej w gminie Bobowa (woj. małopolskie) został potrącony przez samochodów osobowy. Do wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 981, która na czas prowadzonych po zdarzeniu działań została zamknięta.
Jak poinformowała straż pożarna w Gorlicach, kierujący samochodem osobowym nie odniósł obrażeń. Z kolei nieprzytomny chłopiec został przetransportowany śmigłowcem do krakowskiego szpitala.
Rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach Grzegorz Szczepanek powiedział, że na miejscu zostały wykonane oględziny obu pojazdów - zarówno samochodu, jak i roweru, którym poruszał się chłopiec, a także oględziny miejsca zdarzenia.
Wskazał, że dochodzenie w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym prawdopodobnie będzie prowadzone przez gorlickich policjantów. Wyjaśni ono przebieg i przyczynę tego zdarzenia, a także to, z czyjej winy do niego doszło. Szczepanek dodał, że jest jeszcze za wcześnie, żeby rozstrzygnąć, czy powołany zostanie biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.