W piątek władze Pierwszej Ligi Piłkarskiej zarekomendowały solidarne zmniejszenie wynagrodzeń piłkarzy we wszystkich klubach w związku z zawieszeniem rozgrywek.
Szefowie wicelidera zaplecza ekstraklasy zdecydowali się na ten krok w porozumieniu z przedstawicielami drużyny. Właściciel zespołu Bartłomiej Farjaszewski przyznał, że piłkarze podeszli ze zrozumieniem do obecnej sytuacji.
- powiedział Farjaszewski cytowany na oficjalnej stronie klubowej.
Po decyzji zawieszającej rozgrywki piłkarze Warty rozjechali się do domów. Trenują teraz indywidualnie według szczegółowego planu, opracowanego przez sztab szkoleniowy. W klubowej akademii możliwości trenowania w grupach zostało pozbawionych blisko 300 młodych zawodników.
Kapitan "zielonych" Bartosz Kieliba liczy, że decyzja jego kolegów pomoże przetrwać klubowi w trudnym momencie.
"Nie będę pewnie oryginalny, gdy powiem, że wszyscy jesteśmy świadomi tego, co dzieje się wokół nas, jak wygląda teraz życie nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach na świecie. Ciężkie chwile przeżywa każdy z nas, a problemy dotykają sport i piłkę nożną. Wiedzieliśmy, że w trzeba wypracować jakieś rozwiązanie, które przez najbliższe miesiące pozwoli utrzymać stabilność klubu"
- zaznaczył.
Warta po 22 kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co lider - Podbeskidzie Bielsko-Biała (43). Do ekstraklasy awans wywalczą dwa najlepsze zespoły po rundzie zasadniczej oraz zwycięzca dwustopniowych barażów, w których wezmą udział ekipy z miejsc 3-6.