Pierwsze strzały padły tuż po godz. 15. W sieci dostępne jest nagranie, ukazujące moment, gdy zamachowiec Michał O. otworzył ogień. W pierwszych sekundach spacerujący po Rynku Głównym są zupełnie nieświadomi tego co się stało.
„Ktoś strzela” - słychać jednego z mężczyzn.
W tym momencie wybuchła panika.
Jak przebiegał zamach?
Atak rozpoczął się u zbiegu ulic Szczepańskiej i Sławkowskiej. Chronologiczny zapis minuta po minucie pod grafiką:
Ok. 15:00: Czarne Subaru wjeżdża na Rynek Główny od strony Placu Szczepańskiego. Za kierownicą siedzi Michał O. - uzbrojony zamachowiec. Ma na sobie wojskowy strój taktyczny, hełm i kamizelkę kuloodporną. Więcej broni wiezie w bagażniku.
Ok. 15:00: Zamachowiec otwiera ogień z długiej broni. Kule trafiają pierwsze ofiary. Jak ustali później policja, Michał O. strzelał z cywilnej wersji karabinka AR-15.
Ok. 15:00: Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego odbiera pierwsze zgłoszenie. Przez następne minuty operatorzy przyjmą ich niemal 40. Jak przyzna dzień po zamachu Dominik Wilk, główny dyspozytor z dyspozytorni medycznej, koordynacja służb medycznych uratuje życie i zdrowie wielu ofiar.
Ok. 15:02: Padają strzały przy Sukiennicach i dorożkach. Subaru porusza się wzdłuż wschodniej granicy Rynku. Zamachowiec strzela do ludzi przy Sukiennicach i do obsługi postoju dorożek. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich potwierdzi później, że kilku dorożkarzy walczy o życie.
Ok. 15:03: Kolejne strzały przed Kościołem Mariackim. Tu ranna zostaje kolejna osoba. Na rynku dalej jest dużo ludzi, którzy w panice szukają schronienia.
Ok. 15:03: W pościg za Subaru rusza patrol Straży Miejskiej. Mimo braku broni palnej, strażnicy jako pierwsi gonią napastnika. Pościg zmierza w kierunku Wawelu ulicą Grodzką.
Ok. 15:03: Policjanci podejmują interwencję i dochodzi do pierwszej wymiany ognia z napastnikiem. Dwóch młodych funkcjonariuszy rusza za nim radiowozem, a dyżurny kieruje w ślad za nimi kolejne patrole.
Ok. 15:05: Michał O. strzela w stronę tramwaju linii nr 1 na Placu Wszystkich Świętych. Pocisk trafia w kabinę, ale ani motorniczy, ani pasażerowie nie odnoszą obrażeń. Tramwaj osłonił przechodniów.
Ok. 15:06: Zaczyna się walka o życie ofiar. Na miejsce dojeżdżają pierwsze zespoły ratownictwa medycznego oraz zastępy straży pożarnej. W akcji ratunkowej wspierają ratowników chirurdzy, którzy są w pobliżu - prof. Michał Pędziwiatr i dr Mateusz Wierdak. Szczegółową relację zdadzą mediom dzień później.
Ok. 15:07: Napastnik dalej zmierza ulicą Grodzką i wjeżdża w ulicę Stradomską. Radiowóz jedzie tuż za nim. Obecni na miejscu strażacy stanowczo apelują o pozostanie w bezpiecznych miejscach.
Po 15:20: Na wysokości ulicy Dietla zamachowiec ma kolizję z białym oplem. Wysiada i otwiera ogień w kierunku policjantów. Ranni zostają st. post. Jakub Kulik i st. post. Artur Morański - jeden trafiony raz, drugi trzykrotnie. Mimo odniesionych ran, jeden z funkcjonariuszy odpowiada ogniem. Napastnik pada na ziemię - zostaje obezwładniony. Do zatrzymania dochodzi około 1,7 km od Rynku Głównego.
Brak policji na Rynku Głównym przez ok. pół godziny po zamachu potwierdza zdjęcie z miejskiego monitoringu. W mediach społecznościowych przekazywana jest stopklatka z internetowego serwisu WebCamera:

