Z podsumowania, które przekazał rzecznik małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej młodszy brygadier Sebastian Woźniak, wynika, że statystycznie strażacy interweniowali w Małopolsce co 11 minut i 4 sekundy, a - by gasić pożary - wyjeżdżali co 53 minuty i 42 sekundy.
Pożarów było w województwie o tysiąc mniej niż w 2019 r., ale były one tragiczniejsze w skutkach – zginęły 43 osoby (w 2019 – 23). "W dalszym ciągu będziemy apelować do Małopolan o doposażenie mieszkań i domów w czujki dymu oraz w czujki tlenku węgla, bo ludzie wciąż giną w domach – w miejscach, w których powinni czuć się bezpieczni" – powiedział Sebastian Woźniak.
Fałszywych alarmów o zdarzeniach było 3862.
Jeśli chodzi o zagrożenia związane ze zjawiskami pogodowymi, najpoważniejsze były skutki gwałtownych ulew, które wystąpiły w Małopolsce w czerwcu 2020 roku. W ciągu dwóch dób 20-21 czerwca strażacy interweniowali 672 razy, najczęściej w powiatach: limanowskim, myślenickim i bocheńskim. Strażacy wypompowywali wodę z zalanych budynków, udrażniali rowy i przepusty, usuwali powalone drzewa. W działania te zaangażowanych było prawie 4,3 tys. strażaków. "W takich momentach nieocenione jest zawsze wsparcie strażaków OSP" - podkreślił Sebastian Woźniak.
W powiecie limanowskim w czerwcu zeszłego roku odnotowano rekordowo wysokie opady. Na stacji pomiarowej IMiGW w Jodłowniku zarejestrowano, że na metr kw. powierzchni spadły punktowo prawie 152 litry wody, czyli jedna trzecia średniej sumy opadów rocznych. Dlatego przybór wody w potokach i rzekach w powiecie limanowskim był tak gwałtowny.
Mieszkańców terenów, które ucierpiały wskutek działania żywiołów, odwiedził w czerwcu prezydent Andrzej Duda. W miejscowości Węglówka oglądał zerwaną przez potok Niedźwiadek drogę powiatową, prowadzącą z Wiśniowej do Kasinki Małej i Mszany, w Krzesławicach w gminie Raciechowice zerwaną drogę w kierunku Szczyrzyca, był też w gminie Pcim, gdzie spotkał się z pracującymi na miejscu służbami i mieszkańcami. Prezydent odwiedził też Łapanów, gdzie wskutek ulewnego deszczu Stradomka i Tarnawka przelały się przez wał przeciwpowodziowy i zalały centrum miejscowości.
Miniony rok był dla strażaków, podobnie jak dla innych służb, inny niż poprzednie ze względu koronawirusa. W związku z pandemią małopolscy strażacy podjęli 7 tys. 614 interwencji, które dotyczyły m.in. ustawiania namiotów przy szpitalnych punktach przyjęć, dezynfekcji pomieszczeń i budynków użyteczności publicznej m.in. szkół, przedszkoli i DPS-ów.
Podczas pandemii strażacy udostępnili system wideokonferencji wojewodzie małopolskiemu, który za jego pośrednictwem prowadził narady z podległymi służbami oraz z dyrektorami szpitali. Wspierali też system ratownictwa medycznego – w momencie, gdy brakowało wolnych zespołów byli w przypadkach zagrożenia życia kierowani na miejsce zdarzenia i podejmowali działania do czasu przybycia karetki – takich interwencji było 178.
We współpracy z lokalnymi samorządami druhowie OSP, wykorzystując spryskiwacze spalinowe zakupione za środki z Małopolskiej Tarczy Antykryzysowej, dezynfekowali miejsca w przestrzenia publicznej np. przystanki autobusowe, place zabaw, plenerowe siłownie. Strażacy wspierali też Karpacki Oddział Straży Granicznej w kontrolach sanitarnych na granicy polsko-słowackiej, dostarczali żywność i leki osobom pozostającym pod opieką miejskich i gminnych ośrodków opieki społecznej oraz pozostającym w domowej kwarantannie i byli zaangażowani w tworzenie szpitali tymczasowych dla pacjentów z COVID-19.
Rok 2020 zakończył się dla małopolskich strażaków optymistycznym akcentem: rozstrzygnięciem przetargu i podpisaniem umowy na budowę nowej komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej wraz z magazynem przeciwpowodziowym w Wieliczce. Inwestycja ma być zrealizowana do listopada 2024 roku.