Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zachodni tygodnik nie oszczędził Tuska! "Użył policji, by obsadzić swoich sędziów"

Donald Tusk wielokrotnie przywoływał publikacje zagranicznych mediów, w tym „The Economist”, jako dowód na to, że Polska jest pozytywnie postrzegana na świecie. Tym razem brytyjski tygodnik przyjrzał się wydarzeniom wokół Trybunału Konstytucyjnego i nie szczędził premierowi krytycznych uwag. W tytule artykułu napisano wprost, że szef rządu wysłał policję, aby doprowadzić do objęcia stanowisk przez swoich sędziów. Pojawia się też stwierdzenie wyrażone wprost, że... Tusk popełnił błąd.

Autor:

W piątek doszło do próby siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego - Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła się zarządcą tej instytucji i podjęła próbę zablokowania jej władz - prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Stało się to w obecności licznych sił policji wokół Trybunału. 

Wobec tych zdarzeń prezydent Karol Nawrocki, który był w podróży do Senegalu, przerwał lot, wrócił do kraju i pojawił się w siedzibie TK. Wcześniej odbył konsultacje z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim oraz Bogdanem Święczkowskim. 

W przestrzeni medialnej, od piątku nie brakuje ocen, że termin siłowego przejęcia TK nie był przypadkowy i mocno związany był z uroczystością Wszystkich Świętych. Można domyślać się, że liczono na niewielki opór i małe zainteresowanie sprawą w okresie tradycyjnego nawiedzania grobów osób bliskich. Wielu nazywa obecną sytuacją wprost "zamachem stanu". 

Donald Tusk, od piątku, komentuje wydarzenia na platformie X. Pierwszy wpis szefa koalicji 13 grudnia pojawił się, gdy na teren instytucji wkraczały pierwsze jednostki policji z białych hełmach i bojowym rynsztunku. Wtedy premier napisał, że "przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem". Dodał, że "po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma".

Później było orędzie, w którym usłyszeliśmy, że siłowe działania będą kontynuowane, a odpowiedzialnością za nie ma być obarczony prezydent Karol Nawrocki.

Kolejna publikacja była zaczepką, w której Tusk posłużył się cytatem byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Nie zauważył, że podobnie jak rosyjski przywódca sytuację w Polsce, nazywając ją zamachem stanu, określają także zachodni komentatorzy.

Dziś przed południem na profilu Tuska pojawił się kolejny wpis. "Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego. I nie ustąpi" - brzmi jego fragment. 

"The Economist": Tusk wykorzystał policję, by obsadzić swoich sędziów

Sytuację w Polsce obserwują media światowe. Najwięcej krytycznych opinii spada na szefa rządu, Donalda Tuska. 

Do wydarzeń w Warszawie odniósł się także jeden z najbardziej prestiżowych i wpływowych tytułów, "The Economist". Publikacja została zatytułowana: "Spór o Trybunał Konstytucyjny w Polsce przeradza się w fizyczną konfrontację. Donald Tusk wysłał policję, by obsadzić swoich sędziów".

W artykule zrelacjonowano wydarzenia z piątku. "Święczkowski i przedstawiciele opozycji oskarżyli premiera Donalda Tuska o przeprowadzanie zamachu stanu. Prezydent Karol Nawrocki, który podobnie jak Święczkowski jest związany z populistyczną prawicą i Prawem i Sprawiedliwością (PiS), był wówczas w drodze do Senegalu. Zawrócił jednak samolot i wrócił do Warszawy. Następnie wraz ze swoim otoczeniem siłą dostał się do budynku Trybunału, odsuwając Korwin-Piotrowską na bok. Sytuacja nadal pozostaje patowa. Kolejne starcie może nastąpić 3 listopada, kiedy Korwin-Piotrowska zamierza zwołać posiedzenie sędziów Trybunału w celu przyjęcia jego budżetu".

"Tusk popełnił błąd"

Przypomniano również pseudo-ślubowanie osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, podkreślając: "Polskie przepisy wymagają bowiem, aby nowo wybrani sędziowie Trybunału złożyli ślubowanie wobec prezydenta".

Jednak wybór Berka, którego Tusk określał niegdyś mianem swojej „prawej ręki”, był posunięciem prowokacyjnym. Trudno uznać je za zgodne z przedwyborczymi obietnicami premiera dotyczącymi odpolitycznienia Trybunału. Również siłowe doprowadzenie do objęcia stanowisk przez sędziów wybranych przez jego rząd wygląda na polityczny spektakl. Wybory parlamentarne odbędą się w przyszłym roku. Tusk najwyraźniej próbuje pokazać swoim wyborcom, rozczarowanym tym, że nie udało mu się usunąć z systemu nominantów PiS, że podejmuje konkretne działania.

– czytamy.

Jak zaznaczono, "Tusk może jednak przegrywać walkę o opinię publiczną. Tego samego wieczoru Nawrocki spotkał się z liderami pięciu partii, aby omówić sposoby rozwiązania kryzysu. Wśród uczestników znalazły się również dwa centrowe ugrupowania należące do koalicji rządzącej Tuska".

Pod koniec publikacji napisano wprost: "wygląda na to, że Tusk popełnił błąd".

Liberalna koalicja, która doprowadziła go do władzy, wyrosła z wieloletniej kampanii na rzecz przywrócenia porządku konstytucyjnego. Osoby od lat zaangażowane w tę walkę nie darzą sympatią Trybunału związanego z PiS. Wielu z nich uważa jednak próbę odsunięcia jego kierownictwa przy użyciu siły policyjnej za niedopuszczalną.

– napisano.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, The Economist

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska