Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zabiła noworodka. Łagodny wyrok został zaskarżony

Będzie ciąg dalszy procesu mieszkanki gminy Zbójna (Podlaskie) oskarżonej o zabójstwo jej nowo narodzonego dziecka. Dwa miesiące temu sąd w Łomży uznał, że doszło do zbrodni, ale zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary. Wyrok 5 lat więzienia zaskarżyła prokuratura i obrońca.

Autor:

Odwołania obu stron wpłynęły do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Sprawa ma być rozpoznana w kwietniu - wynika z informacji uzyskanych w tym sądzie.

Śledztwo w sprawie zbrodni z początku lipca 2019 roku prowadziła łomżyńska prokuratura okręgowa. Jak wynika z informacji przekazywanych wtedy przez lokalne media, rodzina miała nie wiedzieć o ukrywanej ciąży, a policję zawiadomił lekarz, do którego zgłosiła się kobieta. Mówił o pacjentce po porodzie, ale bez dziecka.

Zwłoki noworodka odkryto w pojemniku - w ogrodzie na posesji w jednej z wsi w gminie Zbójna. Pierwsze przypuszczenia co do okoliczności śmierci wskazywały na to, że po porodzie dziecko zostało porzucone i pozostawione bez opieki, wskutek czego zmarło. Ostatecznie jednak prokuratura uznała, że są podstawy do zarzutu zabójstwa.

Informowała, że dowody zebrane w śledztwie wskazują, iż oskarżona bezpośrednio po porodzie "spowodowała uraz okolicy potylicznej, a następnie ukryła dziecko, pozostawiając je bez należytej opieki, w następstwie czego doszło do jego zgonu".

Od zatrzymania kobieta jest tymczasowo aresztowana. W śledztwie składała wyjaśnienia, do zarzutów nie przyznawała się. Badana była przez biegłych, którzy ocenili, iż w tym przypadku nie można mówić o zabójstwie dziecka przez matkę w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu.

Byłaby to kwalifikacja łagodniejsza dla oskarżonej, bo grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Przy przyjętej przez prokuraturę kwalifikacji prawnej zabójstwa, najniższa kara to 8 lat więzienia

Proces w pierwszej instancji, przed Sądem Okręgowym w Łomży, trwał od maja do listopada 2020 roku i - ze względu na charakter sprawy - odbywał się z wyłączeniem jawności.

Sąd skazał oskarżoną na 5 lat więzienia, stosując w jej przypadku nadzwyczajne złagodzenie kary. Przyjął w opisie czynu, że kobieta działała wspólnie i w porozumieniu z inną, nieustaloną osobą i w zamiarze bezpośrednim zabójstwa.

Wyrok zaskarżył nie tylko obrońca, ale i prokuratura, która w pierwszej instancji domagała się surowszej kary. Białostocki sąd apelacyjny zamierza tę sprawę rozpoznać w drugiej połowie kwietnia.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane