Następne parlamentarne zaplanowane są na jesień 2027 roku. Mimo, iż kampania wyborcza jeszcze oficjalnie się nie rozpoczęła, PiS przedstawił swojego kandydata na premiera - prof. Przemysława Czarnka, który ma poprowadzić partię przez najbliższe miesiące. Co więcej - ukazujące się sondaże kreślą scenariusz, w myśl którego - żadna z partii nie będzie w stanie utworzyć rządu bez koalicjanta/ów. Z kim PiS wyobraża sobie współpracę? Na ten temat wypowiedział się dziś na antenie Republiki Marcin Horała, poseł ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.
Wybory 2027. Z kim mógłby współpracować PiS?
W programie "Pierwsza Rozmowa Dnia", Horała został zapytany, czy PiS będzie w stanie siąść do stołu negocjacyjnego z Konfederacją, która od czasu do czasu "zaczepia" partię Jarosława Kaczyńskiego.
Konfederacja poczuła zagrożenie, że Przemysław Czarnek jako kandydat na premiera, jako ta szpica natarcia PiS, jest szczególnie groźna dla nich, bo może część ich wyborców przekonać do zmiany swojego głosu - przerzucenia na PiS i się broni.
– odparł polityk.
Jak jednak dodał - "jest to rzecz naturalna. Trochę się oburzam, bo z jednej strony jest to nieprawda, ale z drugiej strony - trudno mieć do nich o to pretensje".
Na pytanie o ewentualną koalicję, odpowiedział:
"Każda partia w sposób naturalny dąży do tego, aby zdobyć jak najwięcej głosów. Pewnie każda partia chciałaby zdobyć tyle głosów, żeby rządzić samodzielnie, bo wtedy w 100 procentach może wprowadzać swój program w życie wprowadzać. Do czasu wyborów taka konkurencja będzie trwała. Po wyborach będzie werdykt wyborczy wyborców i rozda karty. Przyjmiemy go do wiadomości".
Podkreślił: "uważam, że my ze wszystkimi, poza Koalicją Obywatelską, powinniśmy rozmawiać o ewentualnym przyszłym rządzie. Ba, nawet w tej kadencji. Co zaszkodzi spróbować".