Wiceminister podkreślił, że z tego właśnie względu projekt zmian nie został jeszcze skierowany do uzgodnień międzyresortowych, natomiast - podobnie jak projekty zakładające m.in. spłaszczenie struktury sądownictwa - został skierowany do kancelarii premiera.
W internetowej części rozmowy w Radiu Zet wiceminister wyraził nadzieję, że reformy wymiaru sprawiedliwości "jak najszybciej dojdą do skutku". Pytany, czy zmiany w sądownictwie blokuje premier Mateusz Morawiecki, Woś odparł, że nie ma takich informacji. "Wiem, że projekty zostały wpisane do wykazu prac rządu i zostały skierowane do uzgodnień międzyresortowych" - powiedział. Jak dodał, chodzi m.in. o rozwiązania dotyczące spłaszczenia struktury sądownictwa.
Na pytanie, czy wśród tych projektów jest też projekt zakładający likwidację Izby Dyscyplinarnej SN, wiceminister odparł:
"Wśród tych projektów jest skierowany do kancelarii premiera, ale jeszcze nieskierowany do uzgodnień międzyresortowych, projekt ustawy o SN, który zakłada zmianę struktury Sądu Najwyższego, w tym zmianę modelu dyscyplinarnego sędziów".
Pytany o fakt, że projekt nie został jeszcze skierowany do uzgodnień międzyresortowych, Woś odparł: "To znaczy, że trwają jeszcze ostatnie rozmowy, ale akurat nie z ośrodkiem premierowskim - bo tam pewne kierunki zostały uzgodnione politycznie - ale z Kancelarią Prezydenta i otoczeniem pana prezydenta".
Jak dodał, chodzi o to, żeby ponownie nie doszło do takiej sytuacji jak w 2017 r., kiedy "prezydent powziął pewne wątpliwości, które sprawiły, że nie mógł złożyć swojego podpisu pod tymi ustawami".
W rozmowie padło również pytanie o prezydenckie projekty zakładające wprowadzenie sądów pokoju, których pierwsze czytanie odbyło się w czwartek na posiedzeniu plenarnym Sejmu. Wiceminister podkreślił, że rozwiązania w nich zawarte wymagają dostosowania do nowej spłaszczonej struktury sądownictwa.
"W obecnym modelu sędziowie pokoju jako pre-sąd tworzyliby trzecią instancję (...) Intensywne prace w komisjach pozwolą na dostosowanie obu projektów"
- powiedział Woś.
Podkreślił, że nie jest to moment, by jednoznacznie opowiedzieć się za lub przeciwko tym rozwiązaniom, bo nie wiadomo jeszcze, jaki będzie ich efekt. "Jeżeli sędziowie pokoju radykalnie wydłużą postępowania, to w sposób racjonalny trzeba podejść do tego tematu" - ocenił.
Założenia planowanych gruntownych zmian odnoszących się do sądów powszechnych zostały przedstawione przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę w połowie listopada. Przewidują one, że sędzia będzie powoływany tylko raz na sędziego sądu powszechnego; w gminach powstaną punkty sądowe; będzie 79 okręgów sądowych oraz 20 sądów regionalnych; sądy będą dostępne dla obywateli poprzez aplikację w telefonie.