Państwowa Komisja ds. Pedofilii przedstawiła na konferencji prasowej drugi raport z wynikami swoich prac. W obszernym dokumencie zawarto m.in. szczegółowe statystyki dotyczące prowadzonych przez komisję spraw, dane dotyczące przestępstw pedofilii wśród osób mających zawodowo kontakt z dziećmi oraz analizę kwestii przedawnień pedofilii. Pierwszy raport Komisji ds. Pedofilii opublikowano pod koniec lipca ub.r.
Komisja prowadziła łącznie 513 spraw, w tym 318 nowych (tj. podjętych od 25 lipca ub.r., czyli od czasu publikacji poprzedniego raportu). W ostatnich 12 miesiącach Komisja przekazała do prokuratury 96 zawiadomień o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa. Dwa zawiadomienia dotyczyły kwestii zatajenia wiedzy o pedofilii. Od początku funkcjonowania komisja zawiadomiła prokuraturę już łącznie 233 razy.

Jak wynika z raportu, w 121 sprawach sprawcami była osoba niespokrewniona z ofiarą, a w 106 przypadkach spokrewnieni. Około 38 proc. spraw dotyczyło czynów popełnionych w rodzinie. W 70 zgłoszonych sprawach jako sprawcę wskazano rodzica, w 4 sprawach było to rodzeństwo, w 16 dziadkowie, a w 16 kolejnych członkowie dalszej rodziny.
Wśród sprawców, w raporcie wymieniono: nauczycieli, wychowawców i opiekunów (9 spraw), trenerów sportowych (6 spraw), lekarzy (2 sprawy), duchownych (57 spraw), przedstawicieli innych związków wyznaniowych (5 spraw), partnerów rodzica (17 spraw), znajomych rodziny (6 spraw) i sąsiadów (19 spraw).
Jak podkreślono w raporcie, zdecydowaną większość potencjalnych sprawców pedofilii stanowią mężczyźni - 265 osób. Z kolei jako potencjalne sprawczynie wskazano 20 kobiet.

W Komisji są też obecnie 122 sprawy przedawnione. Podkreślił, że najdłuższy czas, jaki upłynął do daty przedawnienia sprawy do zawiadomienia wynosi 49 lat. W większości sprawy były zgłaszane po co najmniej 15 latach.
Uchwała Sądu Najwyższego. Ochrona dzieci jeszcze silniejsza?
Przewodniczący Komisji mówił też o uchwale, jaką 1 lipca 2022 roku podjęło trzech sędziów Sądu Najwyższego.
W 2021 do Komisji wpłynęły zgłoszenia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niezawiadomienia organu ścigania o przypadku wykorzystania seksualnego małoletniego.
Komisja sprawę skierowała do prokuratury, jednak ta odmówiła wszczęcia postępowań. Według Prokuratury Krajowej czyn nie zawierał wówczas znamion czynu zabronionego, ponieważ miał miejsce przed 13 lipca 2017 roku (wtedy weszła w życie nowelizacja art. 240 kodeksu karnego).
Komisja postanowienia zaskarżyła w całości. Finalnie sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, by wydano konkretną wykładnię ustawy.
Na rozprawie 1 lipca 2022 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę, z której wynika, że osoby, które - mając wiarygodną wiadomość o wykorzystaniu seksualnym dziecka nie powiadomiły organów ścigania - podlegają karze również, jeśli informację otrzymały przed 13 lipca 2017 r.
Zdaniem Komisji, "uchwała Sądu Najwyższego przesądziła o tym, że osoba, które powzięła wiarygodną wiadomość o czynie zabronionym przed wejściem w życie ustawy nowelizującej art. 240 § 1 k.k., miała obowiązek zawiadomienia organów ścigania niezwłocznie po 13 lipca 2017 r.".
"Uznanie, że obowiązek zawiadomienia o wymienionym w art. 240 § 1 k.k. czynie nie dotyczy osób, które dowiedziały się o nim przed 13 lipca 2017 r. oznaczałoby tolerowanie ukrywania przypadków przestępstw pedofilii i mogłoby dawać sprawcom takich przestępstw poczucie bezkarności. Stanowisko Sądu Najwyższego w sprawie wykładni art. 240 § 1 k.k. oznacza urealnienie gwarantowanej w Konstytucji ochrony dzieci"
- napisała Komisja.