Główny składnik większości zniczy to parafina. Gdy się topi i wylewa na płytę nagrobka, wnika w pory kamienia. Szczególnie dotyczy to nieimpregnowanego granitu. Zostawia tłuste, ciemne plamy, które bardzo trudno usunąć. Dlatego eksperci od pielęgnacji nagrobków wskazują wprost na ryzyko trwałych plam po wosku i stearynie, które wsiąkają w kamień. A granit łatwo wchłania te substancje, które mogą się wydostać z palących się na nim zniczy.
Z tego powodu przy wyborze znicza na 1 listopada kluczowe są trzy rzeczy: szczelność wkładu, stabilność znicza i jego konstrukcja. Znicz który się przewróci lub przecieka może zalać płytę. Z kolei ten z nieszczelną obudową zrobi dokładnie to samo, tylko w dłuższym czasie.
Plastik to dodatkowe ryzyko
Jakich zniczy unikać? Na pewno najgorszym wyborem są te z tanimi, plastikowymi obudowami. Gdy płomień jest zbyt wysoki lub znicz się przewróci, to plastikowa obudowa może zacząć się topić. Roztopiony plastik jest trudny do usunięcia z granitu i może zostawić trwały ślad na kamieniu. Takie znicze często nie spełniają warunków bezpieczeństwa równie dobrze jak szkło.
Dodatkowo część kamieniarzy zaleca wybór stabilnych zniczy szklanych i stosowanie specjalnych podstawek jako dodatkowej warstwy ochrony dla płyty.
Dodatkowa tacka i impregnacja
Warto także pamiętać, że niezależnie od materiału obudowy znicz nigdy nie powinien stać bezpośrednio na płycie nagrobnej. Podstawka lub tacka między zniczem a kamieniem znacznie ogranicza ryzyko zalania woskiem. Po wizycie na cmentarzu warto zabrać ze sobą wypalone znicze lub usunąć resztki wosku zanim zdążą wniknąć w kamień. Im szybciej, tym łatwiej je usunąć.
Impregnowany kamień jest trudniejszy do zabrudzenia. Dodatkowo preparat zwiększa odporność na zaplamienie, choć nie zapewnia całkowitej ochrony. Jednak nie każdy kamień wymaga impregnacji, a jej częstotliwość zależy od zastosowanego produktu i rodzaju kamienia. Warto skonsultować się z kamieniarzem, który dobierze właściwy preparat do konkretnego nagrobka.
Połowa października to idealny moment, żeby sprawdzić stan nagrobka i ewentualnie odświeżyć zabezpieczenie.