Jak dodała wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka, zmiana systemu rozliczenia opłat za odpady i uzależnienie ich od zużycia wody minimalizowała podwyżkę.
Regionalna Izba Obrachunkowa jednogłośnie uchyliła wszystkie zapisy uchwały, którą 19 listopada przyjęli łódzcy rajcy i zgodnie z którą od lutego 2021 roku miał zmienić się sposób naliczania opłaty za odbiór odpadów komunalnych - jej wysokość miała być uzależniona od ilości zużytej wody, a nie jak dotychczas - od liczby osób w gospodarstwie domowym. Stawka za wywóz odpadów miała wynosić 9,60 zł za każdy metr sześcienny wody.
Prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej Ryszard Krawczyk powiedział na antenie Radia Łódź, że przepisy w sprawie nowego systemu naliczania opłat za odpady zawierają błędy, a w części zapisów są niezgodne z konstytucją, m.in. chodzi o wyliczanie stawek na przyszły rok na podstawie zużycia wody z poprzednich dwóch lat. RIO miała też stwierdzić, że administratorzy nie są w stanie wyliczyć stawek dla mieszkańców w tak krótkim czasie, jak proponuje miasto.
"Stwierdziliśmy, że § 4, ust. 2 uchwały wprowadza wymogi, które są niemożliwe do spełnienia w terminie. Ponadto uznaliśmy, że na nieruchomościach, które nie posiadają wodomierzy, dodano element, który wpływa na ustalenie stawki - był to standard nieruchomości"
- wyjaśnił Krawczyk.
Wcześniej nowy system opłat skrytykowali radni PiS, przedstawiciele rad osiedli, wspólnot mieszkaniowych i mieszkańców, a także wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński, który na konferencji prasowej stwierdził, że oznacza on podwyżkę, jaką odczują wszyscy łodzianie.
- napisał na Twitterze Bocheński po ogłoszeniu decyzji RIO.
Wiceprezydent i przewodniczący rady miejskiej zastrzegli, że o decyzji RIO dowiedzieli się z mediów, nie posiadają zatem żadnego dokumentu, który ją potwierdza. W poniedziałek - po otrzymaniu oficjalnego stanowiska, mają poinformować, czy podejmą w tej sprawie jakieś dalsze kroki.