Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wielowieyska przedstawiła "swoją wersję" wydarzeń na Marszałkowskiej. Poseł: Przecież to ordynarne kłamstwo

Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej" przedstawiła w mediach społecznościowych swoją wersję wydarzeń w biurze Stowarzyszenia Wolnego Słowa przy ul. Marszałkowskiej, gdzie policja brutalnie zatrzymała mężczyznę związanego z miasteczkiem namiotowym przed TK. - Przecież to jest ordynarne kłamstwo. Na nagraniu widać wyraźnie, że kiedy wybijana jest szyba zatrzymany mężczyzna leży przyciśnięty do ziemi. Pani Dominiko Wielowieyska – dlaczego pani kłamie w interesie władzy? - pytał

W piątek w biurze Adama Borowskiego przy ul. Marszałkowskiej doszło do interwencji policji wobec jednego z mężczyzn, pana Piotra, uczestnika protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Doszło do zatrzymania, które przybrało agresywny przebieg. Zatrzymany uczestnik miasteczka namiotowego stracił przytomność. Widoczna była również stłuczona szyba w drzwiach prowadzących do wnętrza budynku. Poszkodowany mężczyzna został zabrany przez zespół pogotowia ratunkowego. Na noszach leżał... skuty kajdankami, co zarejestrowały kamery TV Republika.

TV Republika posiada bogaty materiał filmowy pokazujący zatrzymanie mężczyzny.

Policja nie pokazała jeszcze nagrań z kamer nasobnych funkcjonariuszy. W komunikacie Komendy Stołecznej Policji czytamy, że w budynku przy Marszałkowskiej mężczyzna "zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy". Podczas kontroli policjanci mieli u mężczyzny ujawnić "nóż ukryty pod kurtką". Fakt ten nie ma żadnego związku z przebiegiem całego zajścia. Samo posiadanie noża nie jest w Polsce nielegalne.

Dziennikarze TV Republika kwestionują przebieg zdarzenia opisany przez policję. Policyjna relacja nie jest też spójna z przekazem filmowym, który można było zobaczyć w mediach.

Z wyjaśnieniem piątkowych zajść przy ul. Marszałkowskiej pospieszyła... Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej". Przedstawiła taką oto wersję:

"Mężczyzna uciekał przed policjantami, przy próbie wylegitymowania popchnął mocno policjantkę, która uderzyła głową w szklane drzwi. Drzwi pękły. Kobieta została opatrzona w szpitalu. Mężczyzna został zatrzymany za atak na funkcjonariuszkę, ale w pierwszej kolejności także otrzymał opiekę medyczną. Miał w kieszeni nóż, jednak nie to było przyczyną zatrzymania. Wszystkim, którzy lekceważą fakt, że uczestnik demonstracji pod TK miał nóż, przypomnę, że przepisy o zgromadzeniach zabraniają posiadania ostrych narzędzi oraz broni w czasie tego typu imprez".

Internauci szybko wypunktowali narrację Wielowieyskiej.

Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika, przekazał, że opis przedstawiony przez Wielowieyską jest "całkowicie nieprawdziwy".

-  Na nagraniu które pokazała TV Republika widać dokładnie że uderzenie w drzwi i wybicie szyby jest w momencie kiedy mężczyzna jest przyciśnięty do ziemi i siedzą na nim policjanci. Nie widać żadnego ataku na policjantkę. To raczej przypadkowe kopnięcie w szybę. Nie widać żadnego „uderzenia głową w szklane drzwi”! Na nagraniu nie widać też żeby policjantka wymagała opatrzenia - napisał Olechowski.

Przecież to jest ordynarne kłamstwo. Na nagraniu widać wyraźnie, że kiedy wybijana jest szyba zatrzymany mężczyzna leży przyciśnięty do ziemi. Pani Dominiko Wielowieyska – dlaczego pani kłamie w interesie władzy? - stwierdził poseł Rozwoju Plus, Paweł Jabłoński.

 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska