Pożar wybuch we wtorek po godz. 19. Jak relacjonował Betleja, kiedy na miejsce przybyli strażacy, ogniem objęta była już część magazynów oraz poddasze, w sumie o pow. ok. 1,6 tys. mkw.
"W momencie wybuchu pożaru nikogo nie było w budynkach. Gaszenie pożaru utrudniał gęsty dym. Na miejsce zadysponowane zostało m.in. mobilne laboratorium chemiczne Państwowej Straży Pożarnej, aby monitorować skład powietrza w pobliżu pożaru"
– powiedział Betleja.
Pożar gasiło 120 strażaków, w sumie 31 zastępów straży pożarnej z powiatów m.in. rzeszowskiego i łańcuckiego.
Obecnie trwa dogaszenia pożaru i ewentualnych zarzewi. Przyczyny pożaru nie są znane.