Minister ds. integracji społecznej Agnieszka Ścigaj w środę w TVN 24 pytana była o pomoc osobom z niepełnosprawnościami, w tym o to, czy wstydem nie jest to, że renta socjalna wynosi 1217 zł.
Wstydem jest to, że od 30 lat mamy tak wiele zaniedbań w obszarze osób z niepełnosprawnościami i z całą pewnością należy dążyć do tego, żeby ich sytuacja się poprawiała. Mam takie wrażenie, a mogę powiedzieć, że śledzę od lat, od wielu lat, wszystkie wskaźniki, które dotyczą sytuacji gospodarstw z osobami z niepełnosprawnościami i one się trochę poprawiają, zdecydowanie nawet się poprawiają, gdzie wskaźnik ubóstwa, skrajnego ubóstwa, rodzina gdzie ma dziecko niepełnosprawne czy osobę dorosłą z 2015 roku, był na poziomie prawie 15%, w tej chwili jest prawie 7,5%, więc delikatnie ta sytuacja finansowa, ale też w obszarze usług się poprawia, ale wiele jest do zrobienia
– powiedziała posłanka.
A w 2015…
Przypomniała też, że od 1 marca 2023 r. wysokość renty socjalnej to 1445 zł netto. Ścigaj pytana była o swoje wypowiedzi z czasów, gdy była w opozycji i wskazywała, na miliardy z mafii VAT-owskich i miliardy w budżecie, które mogłyby pójść na pomoc rodzinom z osobami z niepełnosprawnościami.
Wiele z tych rzeczy, które krzyczałam, mówiłam, zostało spełnione, bo na przykład renta socjalna z 2015 roku to 700 zł, w tej chwili jest 1450 zł. Doszło 500+ dla prawie 800 tysięcy osób w naszym kraju, 500 zł dodatkowo dla tych najniższych dochodów, świadczenie dla opiekunów z 1200 do 2500. Żadna grupa zawodowa przez ostatnie lata nie miała ponad 100 proc. podwyżki, więc oczywiście dalej będę o tym mówić i to, gdzie jestem, też mi pozwala skutecznie apelować o różne rodzaje usług, bo to i tak jest za mało. Natomiast byłabym hipokrytką, gdybym powiedziała że krzyczałam o to i to się nie zmieniło, bo o 100 proc. w praktycznie każdym wskaźniku się poprawiło
– wyliczała Ścigaj.
Posłanka odniosła się też do pytania, czy jej zdaniem państwo zrobiło wszystko, by ulżyć rodzinom osób z niepełnosprawnościami.
"Pewnie nie wszystko, bo można zrobić wiele" – odpowiedziała. Jednocześnie podkreśliła, że "tutaj nie ma co polemizować z kwotami, bo one się zdecydowanie poprawiły", a wskaźnik ubóstwa spadł prawie o połowę. Stwierdziła, że jest osobą, która z każdym rozmawia, „a szczególnie ze środowiskiem osób niepełnosprawnych”.
Nie boję się trudnych rozmów. Byłam wtedy na zespole, na którym przekonywałam posłów, żeby mieszkania chronione i wspomagane znalazły się systemowo w rozwiązaniach w ustawie, więc tak naprawdę byłam w ich sprawie
– przypomniała.
W poniedziałek protest w Sejmie wznowili opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnością wraz ze swoimi podopiecznymi. Domagają się podwyższenia renty socjalnej do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia, które wynosi 3490 zł brutto. Renta socjalna jest corocznie waloryzowana i od 1 marca 2023 r. wzrosła do 1588,44 zł brutto (1445 zł netto). Protestujący zaprezentowali obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej realizujący ten postulat. Posłanka KO Iwona Hartwich, która jest jednocześnie matką jednego z protestujących zaapelowała we wtorek z mównicy sejmowej do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o to, by złożony już projekt był procedowany na bieżącym posiedzeniu Sejmu.
Ścigaj dodała, że nie przekonuje ją postulat Iwony Hartwich.
– Na przykład mnie nie przekonuje postulat pani Hartwich dotyczący tego, że tylko renta socjalna, czyli tylko osób, których niepełnosprawność powstała przed 18. rokiem życia, bo mamy jeszcze 500 tysięcy osób, których niepełnosprawność powstała po 18. roku życia i dlaczego mamy tylko tą grupą się zająć, a nie tą pozostałą, która jest w podobnej sytuacji finansowej?
– pytała Agnieszka Ścigaj.