Według rewelacji opublikowanych przez gazetę, z 61 strategicznych bombowców B-1, 15 egzemplarzy znajduje się w zakładach w których prowadzony jest planowany serwis, natomiast aż 39 maszyn jest uziemionych ze względu na problemy techniczne i oczekuje na naprawę. – Flota bombowców B-1B jest w tym momencie poddawana intensywnym przeglądom oraz modernizacjom – oznajmił senator z Dakoty Południowej Mike Rounds podczas posiedzenia Komisji Sił Zbrojnych Senatu Stanów Zjednoczonych.
Jak zauważył gen. John Hyten, dowódca US Strategic Command bombowce B-1B są ponad miarę eksploatowane, przez co konieczne jest wycofywanie ich w celu przeprowadzenia inspekcji i napraw. - To będzie możliwe, o ile zostaną przeznaczone dodatkowe fundusze- dodał John Hyten. W podobnym tonie wypowiedział się gen. Timothy Ray z dowództwa strategicznego sił powietrznych (Air Force Global Strike Command - AFGSC), który przypomniał że w tych nie najnowszych samolotach postępuje proces zużywania ich elementów, które muszą być systematycznie wymieniane. Pierwsze z bombowców B-1B zaczęły być wprowadzane na służbę w roku 1981. Setny a zarazem ostatni egzemplarz został dostarczony w maju 1988 r.