Na początku miesiąca, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa, armia USA zdecydowała się na zaprzestanie kierowania nowych rekrutów do jednostek treningowych, takich jak Fort Jackson. Dodatkowy czas wykorzystano na stworzenie tzw. "bańki bezpieczeństwa" czyli środowiska, w którym wojskowi wystawieni są jedynie na minimalny kontakt z innymi żołnierzami. Zajęcia odbywają się w formie indywidualnej bądź w małych grupach. Poza dystansowaniem społecznym i noszeniem maseczek bądź innych osłon twarzy i ust, do centrów treningowych dostarczono ponadto specjalistyczną aparaturę, która umożliwiła zwiększenie liczby realizowanych testów.
Do tej pory zdiagnozowano w wojskach lądowych Stanów Zjednoczonych około tysiąca żołnierzy zarażonych SARS-CoV-2.