Federacja Gdyński Dialog (FGD) jest koalicją sześciu stowarzyszeń, a także niezrzeszonych radnych dzielnic, przedsiębiorców oraz mieszkańców Gdyni.
Jak informuje w komunikacie rzeczniczka prasowa Federacji Gdyński Dialog Natalia Kłopotek-Główczewska, radny Ireneusz Trojanowicz od grudnia 2021 roku sprawdza funkcjonowanie Gdyńskiego Centrum Kultury (GCK) i jego niejasnych związków z finansowaniem InfoBoxu, czyli administrowanej przez Agencję Rozwoju Gdyni przestrzeni biurowo-wystawienniczej na rogu ul. Świętojańskiej i 10 Lutego. "Dowiedział się, że do płacenia Agencji Rozwoju Gdyni (ARG) za czynsz InfoBoxu władze miasta zobowiązały GCK. Postanowił to sprawdzić i 1 grudnia 2021 roku złożył interpelację w tej sprawie" – wskazuje.
"Odpowiedź otrzymana niespełna dwa tygodnie później od wiceprezydent nie wyczerpywała wątpliwości" – informuje w komunikacie Kłopotek-Główczewska.
Jak dodaje, kontrolujący nie otrzymali dokumentów, które potwierdzałyby fakt refakturowania kosztów na Wydział Administracyjny. "Co więcej, analiza dokumentów księgowych nie wykazała, żeby miasto Gdynia w latach 2013-2022 zwracało koszty wynajmu InfoBoxu. GCK poniosło w tym okresie nieuzasadnione w kontekście jego działalności koszty na łączną kwotę ponad 3 mln zł" – podaje Kłopotek-Główczewska.
17 sierpnia radny zakończył kontrolę i przesłał protokół do prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka i dyrektor GCK Beaty Nawrockiej.
"Sześć dni później Ireneusz Trojanowicz złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez Katarzynę Gruszecką-Spychałę przestępstwa ściganego z urzędu, polegającego na oświadczeniu nieprawdy w dokumencie urzędowym, jakim była odpowiedź na interpelację Radnego Miasta Gdyni"
– relacjonuje rzeczniczka Federacji Gdyński Dialog.
Dodaje, że 26 sierpnia 2022 r. Prokuratura Rejonowa w Gdyni postanowiła wszcząć śledztwo w tej sprawie. "W czwartek 8 września 2022 r. Ireneusz Trojanowicz złożył zeznania w Prokuraturze Rejonowej w Gdyni" – informuje Kłopotek-Główczewska.
W wyjaśnieniach opublikowanych na stronie gdynia.pl wiceprezydent Katarzyna Gruszecka-Spychała odcina się od zarzutów. Jak przekonuje, nie zdarzyło jej się udzielić nieprawdziwej odpowiedzi na jakąkolwiek interpelację i nie miało to miejsca również w tym wypadku.