Prezydent przed swoim wystąpieniem zszedł ze sceny, przy której zasłabł jeden z uczestników wiecu. Na początku swojego wystąpienia podziękował obecnemu na rynku w Zamościu szefowi NSZZ "Solidarność" Piotrowi Dudzie oraz całemu związkowi za wsparcie.
- Dziękuję, że jest ze mną "Solidarność", że są ze mną ludzie pracy, robotnicy, ludzie, którzy na co dzień ciężko pracują w zakładach pracy, często fizycznie, którzy mają twarde dłonie, spracowane, ale których zawsze ogromnie szanowałem, bo uważałem, że oni są właśnie solą ziemi i że jeżeli politykę realizuje się, to realizuje się przede wszystkim dla nich i że elita w Polsce dla nich jest zobowiązana służyć, służyć polskiemu narodowi i służyć Rzeczpospolitej
- mówił ubiegający się o reelekcję prezydent.
Prezydent @AndrzejDuda w #Zamość. #DUDA2020 pic.twitter.com/7ET9o0Ye8Z
— #DUDA2020 (@AndrzejDuda2020) July 10, 2020
Prezydent Duda podziękował związkowcom za obecność. - To jest dla mnie wielki przywilej, że ludzie "Solidarności" stoją koło mnie - mówił.
- Jestem tym wzruszony, bo myślę, że byłby z tego zadowolony także mój prezydent - profesor Lech Kaczyński, przecież człowiek "Solidarności", jej wiceprzewodniczący, którego zasady postępowania w polityce, wizje Polski dla mnie były tak ważne, i które traktowałem przez te lata jako swoisty testament polityczny, który nam zostawił, a który ja miałem i mam cały czas w sercu - podkreślił.
Duda dziękował także Polakom za kampanię i za to, że byli z nim podczas spotkań.
Już pojutrze, proszę Was, idźcie na wybory i zagłosujcie za Polską! - Prezydent @AndrzejDuda. #DUDA2020 🇵🇱 pic.twitter.com/XPGMyjniE4
— #DUDA2020 (@AndrzejDuda2020) July 10, 2020